Sport.pl

Developres SkyRes Rzeszów wygrywa wreszcie na Podpromiu. 3:2 z KSZO

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów przełamały serię czterech z rzędu porażek przed własną publicznością. Pokonały w sobotę KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 i zanotowały pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w hali Podpromie.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL

\

Developres SkyRes Rzeszów do meczu z ostatnim w tabeli KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przystępował w roli faworyta. Rzeszowski zespół, który na początku tygodnia zakontraktował dwie nowe zawodniczki - Ewę Cabejwską i Justynę Raczyńską - liczył, że po czterech przegranych spotkaniach u siebie wreszcie odczaruje hale Podpromie w tym sezonie. Wspomniane Cabejwska i Raczyńska mecz z KSZO rozpoczęły w wyjściowej "szóstce". Pierwsza na rozegraniu zastąpiła Wesełe Bonczewę, druga zagrała na przyjęciu w miejsce Ewy Śliwińskiej. Obie zawodniczki do zespołu Developresu ściągnięte zostały z myślą uspokojenia gry, poprawienia przyjęcia i przede wszystkim wprowadzenia drużyny na zwycięską ścieżkę. Do tej pory bowiem podopieczne trenera Mariusza Wiktorowicza wygrały tylko jedno z siedmiu spotkań w ORLEN Lidze.

Mecz z KSZO rzeszowianki rozpoczęły jednak źle. W pierwszym secie popełniły aż 9 błędów, popsuły sześć zagrywek i miały gorszą skuteczność w ataku od rywalek. Mimo przyjęcia na poziomie 68 procent, gospodynie atakowały z 44 procentową skutecznością. Wykorzystał to zespół Dariusza Parkitnego, który przy aż 79 procentowej skuteczności w przyjęciu, skończył 52 procent wystawionych piłek. Dzięki temu przyjezdne na drugiej przerwie technicznej wypracowały sobie pięciopunktową przewagę (16:11). Strat Developres nie zdołał odrobić. Siatkarki z Rzeszowa zdołały zbliżyć się do rywalek na trzy punkty. Po ataku Raczyńskiej Developres przegrywał 14:17. Na więcej drużyny trenera Wiktorowicza stać nie było. Po bloku na Agacie Skibie pierwszą piłkę setową wykorzystała Dorota Ściurka i KSZO wygrało premierową odsłonę do 19.

Zafunkcjonował blok

Porażka podrażniła siatkarki Developresu. Od początku bardzo dobrze w drużynie rzeszowskiej funkcjonował blok. Tym elementem gospodynie zdobyły 6 punktów (0 KSZO). Mimo gorszego przyjęcia (42 proc.), wzrosłą skuteczność w ataku (52 proc.). Rzeszowianki popełniły tylko dwa błędy, przy ośmiu pomyłkach przyjezdnych. To przełożyło się na wynik. Developres narzucił swoją siatkówkę rywalkom i szybko odskoczył. Na pierwszej przerwie technicznej różnica wynosiła sześć punktów (8:2). W zespole z Rzeszowa bardzo dobrze radziła sobie Ana Otasević, która w drugiej partii dołożyła kolejne pięć oczek, w tym trzy blokiem. Po jednym z jej ataków Developres prowadził 15:7. Za chwilę znów, choć tym razem blokiem, punktowała Otasević i było 20:9. Ostatecznie rzeszowianki gładko wygrały tę odsłonę do 15. Seta skończyła Joanna Kapturska i w hali Podpromie mecz zaczynał się od nowa.

Gospodynie po wygranej partii poszły za ciosem. Kolejną rozpoczęły podobnie jak drugiego seta, czyli od dobrej gry blokiem. Trzy z rzędu akcje punktowe na siatce sprawiły, że Developres prowadził 11:4. Rywalki z Ostrowca Świętokrzyskiego blokowała m.in. Cabajewska, Hawryła i Otasević. Łącznie tym elementem rzeszowianki zdobyły w trzeciej odsłonie pięć punktów. U przyjezdnych szwankowała skuteczność w pierwszej akcji (29 proc.). Siatkarki trenera Parkitnego nie były w stanie nawiązać równej walki i seriami traciły punkty. Po asie serwisowym Cabajewskiej Developres prowadził 17:7. Za chwilę z lewego skrzydła zaatakowała Skiba i było 22:12. Przy wysokim prowadzeniu trener Wiktorowicz zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawiła się m.in. Weseła Bonczewa i Magda Jagodzińska. Developres jednak zaczął tracić punkty. Głównie za sprawą dobrej, mocnej przede wszystkim zagrywki Roksany Brzóski. Gdy stanęła ona w polu serwisowym zespół z Ostrowca zdobył cztery z rzędu punkty i zrobiło się 23:19. W międzyczasie na boisku wróciły Cabajewska z Kapturską. Po chwili rzeszowianki przełamały serię rywalek i po atakach Magdaleny Hawryły i Raczyńskiej skończyły tę partię wygraną do 19.

Kapturska Show

Dwa łatwo wygrane przez Developres sety zapowiadały zwycięstwo również w czwartej partii. I początkowo wydawało się, że tak właśnie będzie, bo gospodynie, podobnie jak w poprzednich, wygranych odsłonach szybko odskoczyły rywalkom. Funkcjonował blok, źle nie było też w ataku. Gdy punkty ze skrzydła zdobyła Kapturska na drugiej przerwie technicznej Developres prowadził 16:12. Wtedy coś się zacięło w drużynie trenera Wiktorowicza. Rzeszowianki zaczęły mieć problemy z przyjęciem i w konsekwencji straciły przewagę. Po ataku w aut Skiby był remis po 20. Za chwilę zablokowana została Kapturska i dwa punkty więcej miał zespół KSZO (23:21), które do zwycięstwa poprowadziła Sandra Szczygioł. Jej skuteczna końcówka sprawiał, że na Podromiu mieliśmy tie-break.

A w nim pierwsze skrzypce zagrała Kapturska. To do niej rozgrywająca posyłała większość piłek. Kapitan Developresu nie wstrzymywała ręki. Dzięki jej atakom gospodynie wyszły na prowadzenie 11:9. Dwupunktowa zaliczka wystarczyła. Skuteczna Kapturska zdobyła 13 punkt, a po chwili wykorzystała pierwszą piłkę meczową. Po spotkaniu atakująca Developresu zasłużenie odebrała nagrodę MVP.

DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
KSZO OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI2
Sety: 19:25, 25:15, 25:19, 23:25, 15:13

Developres: Cabajewska, Otasević, Kapturska, Hawryła, Raczyńska, Skiba i Borek (libero) oraz Jagodzińska, Wańczyk, Głaz, Śliwińska, Bonczewa.

KSZO: Mielczarek, Bednarek, Ściurka, Szpak, Piotrowska, Szczygioł i Bulbak (libero) oraz Brzóska, Dybek, Wójcik, Polak, Pieczka, Piotrowska.

MVP: Kapturska



Więcej o: