Derby Rzeszowa. Stal podejmuje Resovię na stadionie miejskim

Sobotnie derby Rzeszowa zakończą piłkarską jesień w III lidze. Stal Rzeszów z Resovią zagrają o prestiż i o pierwsze miejsce w tabeli przed zimową przerwą.

Chcesz wiedzieć wszystko o derbach Rzeszowa? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Mecz Stali Rzeszów z Resovią będzie 79. pojedynkiem w historii derbów Rzeszowa. Do tej pory bilans obu drużyn jest zbliżony. Stal, która w sobotę będzie gospodarzem derbów, rywala zza miedzy pokonała 30 razy. Resovia zanotowała dwa zwycięstwa więcej. W 16 spotkaniach zespoły dzieliły się punktami. W kwietniu bieżącego roku na stadionie miejskim przy ul. Hetmańskiej górą byli biało-niebiescy, którzy po golach Łukasza Szczoczarza i Piotra Prędoty pokonali Resovię 2:1. Gola dla "pasiaków" zdobył wówczas Piotr Szkolnik.

Kwietniowy mecz nie był porywającym widowiskiem. Podobnie zresztą, jak kilka ostatnich derbowych spotkań. Zawodnikom nie można było odmówić walki i zaangażowania, ale ładnych dla oka akcji było jak na lekarstwo. Niewykluczone, że w sobotę będzie podobnie. - "Nie ma się co oszukiwać pięknej gry nie będzie, choć chciałbym się mylić. Ogromną rolę odegra na pewno szczęście, dyspozycja dnia i to kto będzie skuteczniejszy pod bramką przeciwnika. Krótko mówiąc liczyć się będzie walka, kto "nie pęknie" to wygra"- zapowiada za pośrednictwem oficjalnej strony klubowej Resovii , obrońca Piotr Szkolnik, którego ma zabraknąć w sobotnich derbach.

Podobnego zdania jest Prędota. Najlepszy strzelec Stali, zdobywca jedenastu goli w tym sezonie. - To taki mecz, w którym każdy wynik jest możliwy. Derby nie są ładne dla oka, w dodatku nie sprzyja aura i w sobotę może być różnie. Boisko jest grząskie. Może więc zadecydować stały fragment gry, indywidualny błąd. Liczę jednak, że to my wyjdziemy z tego starcia zwycięsko - mówi napastnik Stali, który apeluje do kibiców, by ci licznie wypełnili stadion miejski. - Do tej pory frekwencja była dramatyczna. Mam nadzieję, że na ostatni mecz kibice się zmobilizują - dodaje Prędota.

Szpital przed derbami Rzeszowa

W obu drużynach nie brakuje problemów zdrowotnych. W Resovii nie zagra wspomniany Szkolnik. Pod znakiem zapytania stoją występy innych obrońców, Mirosława Barana i Konrada Domonia. Chorzy są Przemysław Pyrdek i Damian Rusiecki.

Po stronie Stali też nie jest wesoło. W ostatnim, wygranym 5:1 meczu z Orlętami Radzyń Podlaski urazów nabawili się Konrad Hus, Arkadiusz Baran i Łukasz Szczoczarz. Ten pierwszy derby zobaczy najprawdopodobniej z trybun. Baran i Szczoczarz powinni być do dyspozycji trenera Marcina Wołowca.

Sobotnie derby będą pojedynkiem drugiej i trzeciej drużyny w grupie lubelsko-podkarpackiej. Stal i Resovię dzielą dwa punkty. Zwycięstwo jednych bądź drugich, przy porażce Motoru Lublin z Avią Świdnik, może wywindować jeden z rzeszowskich zespołów na pierwsze miejsce w tabeli. Faworyta wskazać ciężko. Stal dobrze radzi sobie na stadionie miejskim, gdzie w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Resovia natomiast bardzo dobrze gra na wyjazdach. Na dziewięć spotkań wygrała sześć.

Policja gotowa na derby Rzeszowa

Derby Rzeszowa pomiędzy Stal, a Resovią nie od dziś są meczem podwyższonego ryzyka. Kibice Resovii na obiekt przy ul. Hetmańskiej wyruszą spod stadionu przy ul. Wyspiańskiego. Organizatorzy przewidują, że derbowy pojedynek obejrzy ok. 2300 kibiców. Sympatycy Stali siedzieć będą na nowej trybunie (wschodnie). Po przeciwnej stronie kibice "pasiaków". Ich na stadionie miejskim, według policji stawić ma się ok. 800.

Sobotnie derby zabezpieczy ponad stu policjantów. Do zabezpieczenia imprezy nie tylko na stadionie, ale też na ulicach miasta zaangażowani zostali funkcjonariusze z kilku wydziałów, w tym do walki z pseudokibicami, dochodzeniowo-śledczego, ruchu drogowego czy oddziału prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji. W dodatku mecz zabezpieczać będzie ok. 60 ochroniarzy. W pogotowiu będzie armatka wodna, a policjanci wyposażeni będą w broń gładkolufową i miotacze gazu. - W ostatnich latach derby odbywały się w spokoju. Wydaje się, że rośnie świadomość kibiców, że wywołując burdy mają więcej do stracenia. Mogą mieć orzeczone zakazy stadionowe, co się wiąże z tym, że nie wejdą na żadne imprezy masowe . Sam Stadion Miejski jest również bezpieczny - przekonuje Bogusław Kania, wiceszef rzeszowskiej policji.

Początek derbów Rzeszowa o godz. 13.