Kontuzje w Asseco Resovii. Uraz Jochena Schopsa. Jak do tego doszło?

Atakujący Asseco Resovii, Jochen Schops zwichnął sobie bark przed wyjazdowym meczem z Tomisem Konstanca (3:0). Niemiec urazu nie nabawił się na siatkarskim parkiecie, a...w hotelowej windzie.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Kontuzja Jochena Schopsa, atakującego Asseco Resovii choć kuriozalna, to jednak zabawna nie jest. Niemiecki siatka doznał zwichnięcia stawu barkowo-obojczykowego i prawdopodobnie czeka go operacja oraz kilka miesięcy przerwy w grze. Nie zdarzyło się to na boisku, a przed meczem z Tomisem Konstanca w hotelu. A dokładnie widzie. - "Moja stopa utknęła w szczelinie przy wychodzeniu z windy. Próbując się wyswobodzić straciłem równowagę i upadłem na prawe ramię" - powiedział w rozmowie z SuperExpressem atakujący Asseco Resovii.

Dokładna forma leczenia Schopsa nie jest jeszcze ustalona. Siatkarz ma spotkać się z lekarzem reprezentacji Niemiec i fachowcami z Włoch. Po tych konsultacjach zapadną decyzję do co sposobu leczenia zawodnika mistrzów Polski. Schops przyznaje, że nie może ruszać ramieniem. Czeka na diagnozę i liczy na szybki powrót do zdrowia.

Uraz Niemca oznacza ciąg dalszy problemów kadrowych Asseco Resovii w obecnym sezonie. Oprócz atakującego kilka miesięcy od siatkówki odpocznie przecież też Piotr Nowakowski. 28-latek cały czas boryka się z przepukliną międzykręgową i możliwe że również i on zostanie poddany zabiegowi. Wobec problemów zdrowotnych Nowakowskiego, zespół mistrza Polski wzmocnił przed kilkoma dniami Russell Holmes. Amerykanin to postać rzeszowskim kibicom bardzo dobrze znana. Środkowy reprezentacji USA bronił przecież barw drużyny z Rzeszowa w ubiegłym sezonie.

Trener Andrzej Kowal ponownie będzie więc mieć do swojej dyspozycji czterech środkowych. W ataku pozostał jednak osamotniony Bartosz Kurek. 27-latek początek sezonu ma doskonały, ale grania co trzy dni w pojedynkę z pewnością nie wytrzyma. - Sondujemy rynek, prawdopodobnie będziemy chcieli kogoś zakontraktować i na tę pozycję - twierdzi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii.