Turniej siatkarski Grand Slam zostaje w Olsztynie

Turniej siatkówki plażowej, który w tym roku debiutował w Olsztynie i zakończył się sukcesem organizacyjnym, wróci tu za rok. Tym razem najlepsze na świecie żeńskie i męskie pary będą rywalizowały nad Jeziorem Krzywym w dniach 14-19 czerwca.
Wielu kibiców siatkówki zastanawiało się, czy stolica Warmii i Mazur podoła zadaniu. Przez minione 11 lat stolicą plażówki była bowiem oddalona o 30 kilometrów wieś Stare Jabłonki. Co więcej od momentu ogłoszenia decyzji o przeprowadzce tych prestiżowych zawodów do Olsztyna, organizatorzy mieli raptem siedem miesięcy by wszystko przygotować. Na szczęście obawy szybko zostały rozwiane.

- Początkowo nikt nie wierzył w Olsztyn oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji, który wcześniej przecież zorganizował wiele fajnych imprez - mówił wówczas Rafał Pośpiech, dyrektor turnieju Grand Slam. - To jest turniej porównywalny z najbogatszymi zawodami na świecie, które odbywają się w Klagenfurcie. Jeśli zawodnicy sami mówią, że blisko nam do tej czołówki, to jestem dumny z Olsztyna. Rzeczywiście zarówno sami siatkarze jak i fani, którzy w sierpniu odwiedzili turniej rozgrywany na terenie Centrum Rekreacyjno-Sportowym "Ukiel" byli zachwyceni. Zmagania najlepszych zawodników można było podziwiać z trybun dwóch specjalnie wybudowanych stadionów. Głównym o pojemności 4 tys. i mniejszym, mogący pomieścić 995 osób.

Teraz jest już pewne, że Grand Slam wróci nad jezioro Krzywe także w 2016 roku. Władze międzynarodowej federacji siatkówki (FIVB) już w połowie października opublikowały wstępny kalendarz rozgrywek na nadchodzący sezon.

Choć większość miast-organizatorów była już znana, to przy turnieju zaplanowanym w Polsce pojawił się znak zapytania.

To dlatego, że Polski Związek Piłki Siatkowej zwlekał z wyznaczeniem miejsca, w którym te elitarne zawody miałyby się odbyć. Po długich rozmowach ostatecznie zdecydowano, że najlepsze siatkarki i siatkarze plażowi ponownie zawitają do Olsztyna.

Tajemnicą pozostaje kto był konkurentem stolicy Warmii i Mazur o organizację turnieju. - Są to wewnętrzne sprawy PZPS-u i nie jestem upoważniony do tego, aby ujawniać przebieg negocjacji - mówi Paweł Papke, prezes siatkarskiej centrali. - Rozmowy przebiegają w pozytywnie atmosferze lecz stosowne umowy nie zostały jeszcze podpisane. Trzeba podkreślić, że nie tylko miasto Olsztyn jest naszym partnerem, ale także województwo warmińsko-mazurskie.

W przeciwieństwie do tegorocznego Pucharu Świata, kolejny zostanie rozegrany tu dwa miesiące wcześniej, w dniach 14-19 czerwca. Wybór takiej daty nie jest przypadkowy, ponieważ w sierpniu sportowcy będą walczyć o największe laury podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janerio.

- Turniej w Rio z góry wyznacza nam termin organizacji polskiej edycji zawodów - mówi Rafał Pośpiech, dyrektor Grand Slam. - W przyszłym roku jedynym możliwym miesiącem do przeprowadzenia tego turnieju był właśnie czerwiec. Mimo że nie będzie to jeszcze czas wakacji, to według mnie nie należy obawiać się o frekwencje i przyjazd siatkarskich kibiców do Olsztyna. Z zapełnieniem trybun na stadionie nie powinniśmy mieć problemów. 

Jak przyznaje organizator, nie obędzie się jednak bez zmian. - Dla mnie głównym celem będzie zmiana architektury stadionu czy kąta nachylenia jego trybun, a to są rzeczą niełatwe do wykonania - podkreśla Pośpiech. - Nie ukrywam jednak, że prowadzimy rozmowy z architektami, na temat zwiększenia pojemność głównej areny zmagań. Przewidujemy również wiele nowości, aby uatrakcyjnić teren, na którym będzie odbywała się impreza. Zmienimy m.in. umiejscowienie sceny głównej.

Więcej szczegółów odnośnie organizacji turnieju ma zapaść podczas spotkania roboczego, które zaplanowaliśmy na początku grudnia. 

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.