GKS Tychy. Prezes Grzegorz Bednarski mocno zniesmaczony

Grzegorz Bednarski, prezes GKS-u Tychy, jest oburzony na działanie Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. - Skorzystamy z wszelkich możliwych środków prawnych, aby udowodnić swoją rację i pokazać kompletny bałagan w strukturach organizacyjnych hokejowej centrali - zaznacza.
Komisja Odwoławcza PZHL postanowiła oddalić odwołanie GKS Tychy i utrzymać decyzję Polskiej Hokej Ligi w sprawie weryfikacji wyniku meczu Ciarko PBS Bank STS Sanok - GKS Tychy jako walkower na korzyść drużyny z Sanoka. Przypominamy, że działacze klubu z Podkarpacia zarzucili GKS-owi, że nie miał w składzie wymaganej liczby młodzieżowców.

- Zastanawiające jest także to, że w decyzji dotyczącej naszego klubu komisja podkreśla literalne brzmienie i bezwzględność punktu dotyczącego udziału czterech młodzieżowców w meczu. Natomiast w sprawie meczu Unii Oświęcim z Sanokiem, w którym w tym drugim zespole zagrało tylko trzech młodzieżowców, Polska Hokej Liga powołuje się na jakąś interpretację i orzeka na korzyść Sanoka. Wnioski nasuwają się same: regulaminy nie dotyczą wszystkich drużyn, a o wynikach poszczególnych spotkań decydują wpływy i stopień zażyłości pomiędzy członkami zarządu PZHL - mówi Grzegorz Bednarski, prezes GKS-u.

Walkower na rzecz zespołu z Sanoka przesądził o tym, że to właśnie ten klub awansował do lepszej szóstki po podziale ligi. Tyszanie jednak nadal zamierzają walczyć o sprawiedliwość.

- To nie oznacza dla nas zakończenia sprawy. Skorzystamy z wszelkich możliwych środków prawnych, aby udowodnić swoją rację i pokazać brak logiki w podejmowanych decyzjach i kompletny bałagan w strukturach organizacyjnych hokejowej centrali. Najsmutniejszy jest fakt, że komisja w żaden sposób nie odniosła się do większości argumentów podniesionych przez nas w odwołaniu. Jestem mocno zniesmaczony. Dużo do życzenia pozostawia również redakcja oraz popełnione błędy w samej decyzji oraz jej uzasadnieniu. To wstyd, że najważniejszy w kraju organ hokejowy przesyła tak zredagowane pisma - dodaje Bednarski. 

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>