Piłka nożna. Koniec śląskiej koalicji. Zimowe obozy na własną rękę

Nie będzie w tym sezonie wspólnego wyjazdu śląskich klubów na zimowe zgrupowanie. Każdy z naszych ligowców organizuje obóz na własną rękę.
W styczniu Ruch Chorzów, Piast Gliwice, Górnik Zabrze i Podbeskidzie Bielsko-Biała zdecydowały się na współpracę bez precedensu. Kluby z naszego regionu wspólnie wyczarterowały samolot i ruszyły do Turcji na zgrupowanie przed wiosenną rundą.

Wylot poprzedziła wspólna konferencja prasowa na lotnisku w Pyrzowicach. Działacze podkreślali wtedy, że pomysł wspólnego zgrupowania jest trafiony - bo nie dość, że tańszy, to jeszcze sprzyja integracji środowiska. Ta integracja była o tyle istotna, że głośno mówiono wtedy o projekcie, który miał skłonić sponsorów do zainwestowania nie w poszczególne kluby, a śląską piłkę w ogóle.

Realizacja tego pomysłu jest wciąż możliwa, ale już dziś wiadomo, że wspólny wyjazd na zimowe zgrupowanie nie dojdzie do skutku. Pierwszy wyłamał się Piast Gliwice, który wzorem wcześniejszych lat postawił na Hiszpanię. Górnik Zabrze milczał, a Ruch Chorzów i Podbeskidzie rozmawiały w tym czasie o wylocie na Cypr, który stał się o tyle logicznym wyborem, że był w podobnej cenie do Turcji, a co najważniejsze - wydawał się bezpieczniejszy. A to - pamiętając o niedawnych zamachach w Paryżu - niezwykle istotny argument.

Górnik i Podbeskidzie chcą ostatecznie postawić na Turcję. Co na to Ruch? - Na tę chwilę nie ma takiej możliwości. Turcja co prawda kusi bardzo atrakcyjnymi cenami, ale to właśnie dlatego, że wiele klubów z obawy o swoje bezpieczeństwo rezygnuje z zimowych zgrupowań w tym kraju. Na dziś najbliżej nam na Cypr. Przedstawiciel klubu poleci tam w najbliższych dniach, żeby ocenić bazę treningową. Po jego powrocie podejmiemy ostateczną decyzję - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu Chorzów.