Piłkarze Stomilu Olsztyn zakończą rok na podium?

- W dwóch ostatnich spotkania musimy wywalczyć komplet punktów, aby zakończyć ten rok na podium - mówi Grzegorz Lech, pomocnik Stomilu. Mimo że w sobotę przegrali z Miedzią Legnica 0:1, to mają duże szanse by zrealizować ten cel.
Po trzech zwycięstwach z rzędu, piłkarze Stomilu musieli przełknąć gorycz porażki. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego przegrali z Miedzią Legnica 0:1, tracąc bramkę w ostatniej akcji meczu. Wprawdzie w składzie rywali występuje kilku doświadczonych piłkarzy (Wojciech Łobodziński czy Łukasz Garguła) to w sobotę nie przełożyło się na grę ich drużyny. Jedyną bramkę spotkania zdobył w 93. minucie Tomasz Midzierski.

Rozmowa z Grzegorzem Lechem, pomocnikiem Stomilu

Mateusz Lewandowski: Patrząc na ostatnie problemy finansowe w klubie (czytaj Czarne chmury nad Stomilem), jak udało wam się znaleźć motywację aby wystąpić w sobotnim spotkaniu?

Grzegorz Lech: - Nie mieliśmy z tym żadnych problemów, co pokazała nasza gra na boisku. Chciałbym wyrazić wielki szacunek dla pozostałych zawodników. Nie jest to łatwe, aby zagrać dobre spotkanie z rywalami, którzy [w przeciwieństwie do OKS-u - red.] mają wszystko podane na tacy i ich zadaniem jest zdobywać trzy punkty. Niestety, my tak nie mamy. Serce, które pokazujemy na boisku wystarcza nam do dobrej walki na murawie, a czasami do zdobycia punktów. Piłka pokazuje, że trzeba też opierać się na solidnych fundamentach aby móc zwyciężać w spotkaniach.

Trzeba jednak przyznać, że dość odważnie poczynaliście sobie w ataku...

- Zarówno my, po strzale głową Rafała Kujawy mogliśmy strzelić bramkę, jak i zawodnicy Miedzi mieli swoją sytuację. W naszym wypadku to nie jest tak, że stwarzamy sobie 10 dogodnych sytuacji i żadnej nie wykorzystujemy. Jeśli mówimy o trzech sytuacjach w meczu to według mnie nasza skuteczność jest na niezłym poziomie. Szkoda tylko, że nie udało nam się strzelić bramkę, ponieważ wtedy moglibyśmy gładko wygrać całe spotkanie. Zawodnicy Miedzi prezentowaliby wówczas bardziej otwartą piłkę, a my wykorzystalibyśmy powolną grę ich stoperów.

Warto wspomnieć o stanie murawy, która w skutek opadów deszczu była bardzo grząska. Dlaczego zatem oddaliście tak mało strzałów z dystansu?

- Zarówno my jak i nasi przeciwnicy mocno zagęściliśmy środek boiska. Czasami lepszym rozwiązaniem jest podanie piłki do boku niż strzał prosto w przeciwnika, który może wyjść z kontratakiem. Nie wypracowaliśmy sobie aż tak klarownej sytuacji, aby taki strzał z daleka oddać. Dlatego graliśmy pewną piłkę do boku i mogło to nam się udać w sytuacji, gdy zagrywałem piłkę do Karola Żwira. Chciał on uderzyć po długim słupku lecz niestety się nie udało. Później przydarzył się błąd w naszych szeregach, po którym piłkarze Miedź strzelili zwycięską bramkę.

Tym spotkaniem zakończyliście rundę jesienną lecz przed wami jeszcze dwa spotkania w tym roku kalendarzowym. Wasze wysokie czwarte miejsce to jedna z największych pozytywnych niespodzianej w tej lidze...

- Przy naszych fundamentach można patrzeć na ten wynik jakbyśmy wygrali całą ligę, ale nas to nie zadowala. Chcieliśmy wygrać spotkanie z Miedzią, aby jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję w czołówce tabeli. Mamy pasję do tego sportu, czujemy miłość i przywiązanie do barw klubowych. W dwóch ostatnich spotkania musimy wywalczyć komplet punktów, aby zakończyć ten rok na podium.

Stomil Olsztyn - Miedź Legnica 0:1 (0:0)

Bramka: Midzierski 93.

Stomil: Skiba - Remisz, Wełna, Czarnecki, Bucholc - Szymonowicz, Meschia (72. Żwir), Lech, Paweł Głowacki, Suchocki - Kujawa Miedź: Smug - Bartczak, Stasiak, Midzierski, Telichowski - Daniel, Brożyna, Łobodziński, Garguła (74. Gancarczyk)- Marquitos, Ślusarski (69. Labukas)

Spotkania 17. kolejki:

Wisła Płock - GKS Katowice 2:0 (Piotrowski 36., 53.), Rozwój Katowice - Sandecja Nowy Sącz 2:0 (Czerkas 37., 46.), Olimpia Grudziądz - Wigry Suwałki 0:2 (Adamek 43., Hanzel 52. k.), Chojniczanka Chojnice - Pogoń Siedlce 1:0 (Kieruzel 89.), Dolcan Ząbki - MKS Kluczbork 1:1 (Calderón 33. k.), Nowacki 29.), Bytovia Bytów - GKS Bełchatów 2:2 (Surdykowski 37. (k.), Opałacz 58., Flis 26., Wróbel 84. s.), Chrobry Głogów - Arka Gdynia 0:1 (Abbott 45.); Zawisza Bydgoszcz - Zagłębie Sosnowiec (5 grudnia).

I LIGA

1. Wisła Płock173425:15
2. Arka Gdynia173228:19
3. Zagłębie Sosnowiec163029:20
4. Stomil Olsztyn172820:20
5. Dolcan Ząbki172728:17
6. Chrobry Głogów172518:15
7. GKS Katowice172423:18
8. GKS Bełchatów172417:18
9. Zawisza Bydgoszcz162428:24
10. Miedź Legnica172323:23
11. MKS Kluczbork172119:27
12. Sandecja Nowy Sącz172125:26
13. Bytovia Bytów172025:27
14. Chojniczanka172021:30
15. Pogoń Siedlce172017:23
16. Wigry Suwałki171819:18
17. Rozwój Katowice171717:27
18. Olimpia Grudziądz171012:17
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.