Sport.pl

Zagłębie Sosnowiec. Matko Perdijić: Oby się to na nich zemściło

Zagłębie Sosnowiec ma w ten weekend wolne, gdyż Zawisza Bydgoszcz poprosił o przełożenie sobotniego spotkania. W Sosnowcu nie są z tej decyzji zadowoleni. - Bardzo chcieliśmy zagrać - mówi Matko Perdijić, bramkarz drużyny ze Stadionu Ludowego.
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>  

Zawisza poprosił o przełożenie meczu powołując się na zapis w regulaminie rozgrywek dotyczący powołań do reprezentacji. Jeżeli klub oddaje piłkarzy do kadry może wnioskować o zmianę terminu spotkania.

- Słuchy o tym, że tak się właśnie może stać dochodziły do nas od początku tygodnia. Czas pokaże czy to było dla nas dobre, czy złe. W tym sezonie już raz byliśmy w takiej sytuacji. Miedź Legnica przełożyła mecz, a potem się to nie niej zemściło, bo Zagłębie wysoko wygrało (4:1). Oby teraz było tak samo - mówi Matko Perdijić, bramkarz Zagłębia.

W tej sytuacji najbliższym meczem dla sosnowieckich piłkarzy będzie przyszłotygodniowe starcie z Cracovią (czwartek o godzinie 17.45) w ćwierćfinale Pucharu Polski. Po pierwszym meczu w lepszej sytuacji jest zespół z Ekstraklasy, który wygrał na Stadionie Ludowym (2:1).

- Pierwsze spotkanie pokazało, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Mam nadzieję, że udowodnimy w Krakowie, że potrafimy grać na wyjazdach. Moim zdaniem wynik tej rywalizacji wciąż jest otwarty - mówi Chorwat, który jest byłym graczem Cracovii. - Na razie nikt w klubie jeszcze mnie o ten zespół nie pytał. Musimy być jednak dobrej myśli. Mimo, że to końcówka rundy - a przed nami mecze z trudnymi i ciekawymi rywalami - to czujemy się mocni. Zespół jest dobrze przygotowany do sezonu. Nie możemy się nikogo bać - podkreśla.

Więcej o: