Student z Płocka rusza na siatkarskie salony

21-letni Adrian Chyliński marzy o tym, by zostać trenerem siatkówki. Asystował już podczas treningów Skry Bełchatów i meczów reprezentacji Słowacji. W planie ma wyjazdy do włoskiej Piacenzy.
Adrian studiuje trzeci rok w warszawskim AWF, na kierunku menedżersko-trenerskim. Na trzecim roku ma specjalizację z siatkówki.

- Ta dyscyplina jest mi bliska od wielu lat, jeszcze w podstawówce grałem w SP nr 22 w jednej drużynie z Bartkiem Kwolkiem, aktualnym mistrzem świata kadetów i MVP tej imprezy. Zaczynaliśmy tam przygodę z siatkówką pod okiem Michała Parzucha - wspomina Adrian Chyliński. - Później reprezentowałem barwy Małachowianki wspólnie z Pawłem Halabą, który gra w PlusLidze w barwach warszawskiej Politechniki.

Adrian uznał, że na parkiecie gwiazdą nie będzie, postanowił więc pójść w nieco innym kierunku. - Zdecydowałem się na ścieżkę trenerską. Na początku byłem asystentem Jacka Łazowego w Małachowiance, wiele mu zawdzięczam - dodaje płocczanin. - Miałem dobry kontakt z siatkarzami z liceum, świetnie się rozumieliśmy.

Wspólna praca zaowocowała dwoma wicemistrzostwami świata w Igrzyskach Młodzieży Salezjańskiej: w 2014 r. w Bratysławie, w tym roku - w Turynie.

Dzięki pomocy Jacka Łazowego Chyliński trafił do trenera Metra Warszawa Wojciecha Szczuckiego - wychowawcy m.in. Karola Kłosa, Andrzeja Wrony, Piotra Nowakowskiego.

- Wspaniały człowiek, współpracę z nim w Metrze oceniam niezwykle wysoko, mnóstwo mu zawdzięczam. W każdej sprawie mi pomagał - podkreśla Adrian.

Na początku 2015 r. student z Płocka dostał się na praktykę do Skry Bełchatów. - To był doskonale wykorzystany czas, pracowałem z Młodą Ligą, a także z pierwszym zespołem Skry. Byłem asystentem, pomagałem w treningach - opowiada płocczanin.

Kolejne wyjazdy, już międzynarodowe, stały się możliwe dzięki udziałowi w programie Erasmus. Wspiera on wykorzystywanie potencjału kapitału społecznego oraz promuje ideę uczenia się przez całe życie. W dofinansowaniu pomogła Adrianowi m.in. wysoka średnia ocen.

Marek Kardos, słowacki trener, znany m.in. z PlusLigi, skontaktował płocczanina z Maciejem Pałką, fizjoterapeutą siatkarskiej kadry Słowacji. Dzięki temu latem Adrian pojechał na Słowację.

- Trenerem Słowaków jest fantastyczny włoski szkoleniowiec Alberto Giuliani. Człowiek otwarty, komunikatywny, mnóstwo się od niego nauczyłem - chwali Chyliński. - Zawodnicy byli ze mnie zadowoleni, podstawa to psychologia, mieliśmy świetny kontakt.

Chyliński asystował Giulianiemu m.in. podczas dwóch wrześniowych meczów z Estonią, tuż przed mistrzostwami Europy. - Współpraca nie ograniczała się do pomocy podczas treningów i sparingów, całe wieczory rozmawialiśmy o siatkówce, szkoleniu, uzyskałem mnóstwo cennych informacji, pracowałem też ze statystykami - wylicza student.

Bardzo wysoko Adrian ocenia współpracę z Maciejem Pałką. - Był on w sztabie Trentino, gdy zespół ten zdobywał mistrzostwo Włoch i Klubowe Mistrzostwo Świata. Przekazał mi sporo informacji związanych z rehabilitacją. To też mnie interesuje, bo chcę być trenerem kompletnym, mieć wiedzę także na temat organizmów siatkarzy, by odpowiednio reagować, pomagać - wyjaśnia płocczanin.

Chyliński był też w Nitrze, gdzie trenerem jest Marek Kardos. Teraz marzy o wyjeździe do Włoch. Ma zaproszenie od Giulianiego, który równolegle z reprezentacją Słowacji zajmuje się prowadzeniem Piacenzy. To świetny zespół z takimi gwiazdami w składzie jak Samuele Papi czy Christo Zlatanov.

- Chcę poznawać serię A, Piacenza pomoże mi w przygotowaniu pracy licencjackiej. Znam włoski, wciąż szlifuję ten język, bo to podstawa przy tego typu kontaktach - podkreśla 21-latek. Chciałby częściej jeździć na kilka dni do Włoch, by przygotowywać się z zespołem do ligowego meczu i być na nim. Na Erasmusa nie może już liczyć, a koszt jednego wyjazdu to minimum 700-800 zł. Część pieniędzy już ma, ale im więcej wyjazdów i szkoleń, tym lepiej. Adrian ma nadzieję, że może znajdzie się jakiś fanatyk siatkówki, który - nawet w niewielkim stopniu - wesprze finansowo włoskie wojaże i pomoże w rozwoju sportowej pasji. Gdy grał w Małachowiance, młodym zawodnikom pomagała firma Revico.

- Może i teraz uda się kogoś znaleźć? - optymistycznie dodaje student i z uśmiechem zapewnia, że zrewanżuje się jakąś cenną pamiątką z Włoch, np. koszulką zespołu z Serie A1. - Marzy mi się w przyszłości praca we Włoszech, ale mam jeszcze czas na decyzję, może to będzie polska liga?

Kontakt mailowy do studenta z Płocka: adr.chylinski@gmail.com

***



Jakie powinno być centrum miasta, żeby jak najlepiej służyło mieszkańcom? Jak zaplanować przestrzeń publiczną, żeby była przyjazna dla pieszych, rowerzystów i kierowców? Jak zatrzymać młodych w Płocku? Jak sprostać ich wymaganiom? Jakiego Płocka chcemy za 15 lat?

20 listopada zapraszamy do auli Małachowianki na konferencję w ramach "Pracowni Miast" - ogólnopolskiej akcji społecznej "Gazety Wyborczej". Zaczniemy o godz. 9.30, będziemy dyskutować o tym, co zrobić, żeby nasze miasto stało się lepszym miejscem do życia. Oto tematy paneli:

-- Atrakcyjne centrum miasta - wypełniamy receptę na sukces.

-- Młodzi w mieście - czego oczekują, jak sprostać ich wymaganiom?

Uwaga: piątkowa konferencja jest otwarta dla wszystkich chętnych.

TRZEBA SIĘ JEDNAK WCZEŚNIEJ ZAREJESTROWAĆ - pracowniamiastplock.evenea.pl. Liczymy na waszą obecność.