Rewolucji w Śląsku ciąg dalszy: Klub znalazł potencjalnego następcę trenera Tadeusza Pawłowskiego?

Dariusz Sztylka został asystentem trenera Tadeusza Pawłowskiego w Śląsku. Wrocławski klub chce też zatrudnić Grzegorza Kowalskiego ze Ślęzy, który wkrótce może zastąpić Pawłowskiego.
Trwa wielka rewolucja personalna w sztabie trenerskim piłkarskiego Śląska. Wczoraj klub oficjalnie poinformował, że asystentem trenera Tadeusza Pawłowskiego został Dariusz Sztylka, były wieloletni piłkarz wrocławskiego zespołu.

Sztylka i Kowalski

37-letni Sztylka w Śląsku występował od 2001 do 2012 roku. Rozegrał 263 mecze i strzelił 18 bramek. Wprowadził Śląsk z III ligi do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na koncie ma m.in. Puchar Ekstraklasy i mistrzostwo Polski.

Ostatnio Sztylka wspólnie z byłym obrońcą Śląska Krzysztofem Wołczkiem prowadził szkółkę piłkarską Olympic Wrocław.

Wkrótce powinna zostać ogłoszona kolejna nominacja - drugim trenerem Śląska ma zostać Grzegorz Kowalski, szkoleniowiec trzecioligowej Ślęzy. Informację, że Śląsk chce sprowadzić ze Ślęzy Kowalskiego, potwierdziliśmy w kilku bardzo wiarygodnych źródłach.

Wiemy, że Pawłowski ceni umiejętności Kowalskiego, dlatego już wcześniej rozważał możliwość ściągnięcia tego szkoleniowca do swojego sztabu. Jednak w tej sytuacji zatrudnienie Kowalskiego może mieć zupełnie inny wymiar. Po siedmiu fatalnych meczach, z których Śląsk zremisował tylko dwa, a resztę przegrał, pozycja Pawłowskiego osłabła.

W poniedziałek właściciele klubu podjęli decyzję o pozostawieniu trenera na stanowisku, ale postawili mu ultimatum - w ciągu dwóch najbliższych meczów gra drużyny musi się zmienić i Śląsk ma zacząć zdobywać punkty. Przypomnijmy: Śląsk w następnej kolejce zmierzy się z Legią w Warszawie, a potem u siebie z Pogonią Szczecin.

Następca Pawłowskiego?

Co się wydarzy, jeśli Śląsk nadal będzie przegrywał? Z naszych informacji wynika, iż bardzo prawdopodobny jest scenariusz, że wówczas Kowalski zastąpi Pawłowskiego i przejmie prowadzenie drużyny Śląska. Ta realny wariant, tym bardziej że Śląsk nie ma wielkich możliwości finansowych, aby zatrudnić bardziej znanych trenerów, z którymi trzeba podpisać lukratywny kontrakt.

Podobno jeszcze do niedawna prezes Śląska Paweł Żelem liczył, że Jagiellonia Białystok zwolni Michała Probierza; wówczas zatrudniłby go w Śląsku zamiast Pawłowskiego. Żelem i Probierz współpracowali przed laty w Lechii Gdańsk i od tamtego czasu pozostają w bardzo dobrych relacjach. Probierz po serii słabych meczów oddał się do dyspozycji zarządu Jagiellonii, ale szefowie klubu z Białegostoku nie zdymisjonowali go, tylko udzielili mu wsparcia. W efekcie szefowie Śląska musieli szukać innego scenariusza. Wybrali opcję ze Sztylką i Kowalskim.

Kowalski to były piłkarz m.in. Ślęzy oraz Śląska. Grał także w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej oraz w Malezji. Jako szkoleniowiec pracował w wielu klubach: Polarze Wrocław, KP Wałbrzych, Inkopaksie Wrocław, Lechii Zielona Góra, GKP Gorzów, Miedzi Legnica, Ślęzie Wrocław, Metalu Kluczbork oraz dwukrotnie w Śląsku.

Problem w tym, że drugi okres pracy Kowalskiego w Śląsku zakończył się skandalem korupcyjnym.

Zamieszany w aferę korupcyjną

W styczniu 2011 roku Grzegorz Kowalski został zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Dzierżoniowie po meczu MKS Kluczbork, który wówczas prowadził, z miejscową Lechią. Zatrzymanie było związane z ustawianiem meczów Śląska.

Prokurator Jerzy Kasiura mówił wówczas na łamach "Wyborczej": - Zarzuty dotyczą sezonu 2003/2004, kiedy Śląsk rywalizował w III lidze. Oskarżamy trenera Grzegorza K., że wręczał łapówki sędziom, którzy w zamian mieli sprzyjać Śląskowi na boisku. Zarzuty dotyczą ośmiu spotkań, w tym sześciu meczów Śląska Wrocław. Wszystkie spotkania rozegrane zostały w rundzie jesiennej tamtego sezonu. Zatrzymany złożył obszerne wyjaśnienia i przyznał się do większości postawionych mu zarzutów.

- Potwierdzam, że mój klient przez kilka godzin składał wyjaśnienia i rzeczywiście przyznał się do większości zarzutów - informował w styczniu 2011 roku na naszych łamach mecenas Adam Krej, obrońca trenera Grzegorza K.

Grzegorz Kowalski przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. 29 lutego 2012 roku wrocławski sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 10 tys. zł grzywny.

Kowalski nie jest jedynym szkoleniowcem, który został skazany za korupcję, a po odbyciu kary wrócił do zawodu. Na podobnych zasadach wrócił do pracy m.in. Dariusz Wdowczyk.

Pozostaje tylko pytanie, czy miasto Wrocław, współwłaściciel Śląska, zdecyduje się zatrudnić szkoleniowca z niechlubną przeszłością.

Winni wszyscy inni

Co znamienne i warte podkreślenia, na razie za słabe wyniki zespołu konsekwencji nie poniósł pierwszy trener Tadeusz Pawłowski, tylko większość jego współpracowników. Z końcem października Śląsk pożegnał się z Łukaszem Becellą, który był asystentem Pawłowskiego oraz odpowiadał za skauting.

Pomniejszony został także zakres współpracy z trenerem przygotowania motorycznego Markiem Świdrem, zaś psycholog Ewa Moroch przeszła do pracy z młodymi zawodnikami Akademii Śląska. Klub zmienił również lekarza - Tadeusz Ryncarz zastąpił Wojciecha Sznajdera, który pracował w klubie 15 lat.

Po ogłoszeniu informacji, że pomniejszony został zakres współpracy z Markiem Świdrem, zainteresowany sam zrezygnował z pracy w Śląsku. Wczoraj w jego miejsce zatrudniono nowego trenera przygotowania fizycznego Michała Polczyka, który przez ostatnie lata pracował z młodzieżą Śląska oraz w drużynie rezerw.

Zatrudnienie Sztylki oraz ewentualnie Kowalskiego w sztabie Pawłowskiego może mieć wpływ na przyszłość dwóch innych jego asystentów - Pawła Barylskiego i Łukasza Czajki. Nie wiadomo, czy będą pracować przy pierwszej drużynie.

Kto przejmie Śląsk?

W Śląsku trwa wymiana kadr szkoleniowych, a równocześnie prowadzone są rozmowy dotyczące przyszłości właścicielskiej klubu. Od lipca trwają rozmowy w sprawie przejęcia prawie całego klubu przez Wrocławskie Konsorcjum Sportowe. Jednak na dziś możliwych jest wiele innych scenariuszy.

Jeden z nich zakłada, że klub przejmie sam Stanisław Han, współwłaściciel Konsorcjum i właściciel firmy Hasco-Lek.

Poza tym w ostatnich dniach powrócił temat sprzedaży Śląska Andrzejowi Kucharowi, wrocławskiemu biznesmenowi, do którego należała Lechia Gdańsk. Równocześnie podawane są informacje, iż Kuchar rozważa możliwość kupna Wisły Kraków. Ale w kwestii Śląska biznesmen nie powiedział jeszcze ostatniego zdania.

Do Śląska chce wrócić Adam Matysek, były bramkarz tego klubu i reprezentacji Polski. Matysek przez wiele lat grał w niemieckich zespołach, m.in. Bayerze Leverkusen, a potem pracował jako trener bramkarzy w FC Nürnberg.

Teraz Matysek chciałby pracować w futbolu i mógłby zostać dyrektorem sportowym np. Śląska. W nieoficjalnych rozmowach Matysek sugeruje, że mógłby przyciągnąć do klubu niemieckich inwestorów.