Lech Poznań - Górnik Łęczna 3:1. Maciej Gajos: Czy gonię Nikolicia? Gonię, gonię, mam niecałą połowę jego goli

- Bardziej niż bramki cieszy mnie zwycięstwo, bo to są dla nas naprawdę bardzo ważne trzy punkty. Teraz nasze głowy będą spokojniejsze - przyznał Maciej Gajos z Lecha Poznań, strzelec dwóch goli w meczu z Górnikiem Łęczna (3:1).
To Maciej Gajos już w 4. minucie otworzył wynik spotkania. - Początek meczu był taki, jaki sobie zakładaliśmy. Chcieliśmy od razu podejść wyżej i strzelić bramkę, to ułożyło się po naszej myśli. Później się jednak cofnęliśmy i Górnik stworzył sobie dużo sytuacji, ale na nasze szczęście ich nie wykorzystał. W drugiej połowie czerwona kartka i druga bramka dobiła przeciwnika - ocenił spotkanie Gajos.

Kibicom mógł się podobać zwłaszcza drugi gol strzelony przez pomocnika Kolejorza. Gajos zdobył bramkę po ładnej wymianie podań z Karolem Linettym. - Już wcześniej mówiłem, że nie było to ćwiczone, nie znamy się z Karolem jakoś dłużej. Po prostu złapaliśmy kontakt wzrokowy, wymieniliśmy klepkę i najważniejsze, że piłka wpadła na 2:0 bo zeszło z nas powietrze i dzięki temu dowieźliśmy zwycięstwo do końca - przyznał.

Maciej Gajos strzelił już w tym sezonie ekstraklasy siedem goli, co plasuje go na trzecim miejscu w klasyfikacji strzelców za Mariuszem Stępińskim (8 goli) i Nemanją Nikoliciem (15 goli). Czy goni napastnika Legii? - Tak, gonię, gonię - przyznał z uśmiechem. - Co ja mam powiedzieć, Nikolić ma 15 goli, a ja mam niecałą jego połowę, ale fakt, że gram na innej pozycji. Zobaczymy, jak będzie dalej.

Za kadencji trenera Jana Urbana Maciej Gajos gra głównie w środku pola, gdy szkoleniowcem był Maciej Skorża często grywał na skrzydle. - Na pewno lepiej czuję się w środku, niż na skrzydle. Ale zagrałem kilka meczów na lewej stronie i też się do tego przyzwyczaiłem - przyznał. W meczu z Górnikiem Łęczna zagrał na dwóch pozycjach w środku polu, najpierw jako podwieszony napastnik, a później - gdy z sił opadł Karol Linetty - trener cofnął go do defensywy. - Tu i tu czuje się dobrze. Dłużej grałem jednak na dziesiątce i jak tam gram, to bramki strzelam, także myślę, że dziesiątka mi odpowiada - ocenia.