Korona Handball się przełamała, ale straciła ważną skrzydłową

Pierwszoligowe piłkarki ręczne Korony Handball po dwóch porażkach z rzędu, wreszcie cieszyły się z wygranej. Kielczanki pokonały na wyjeździe ostatni zespół tabeli AZS AWF Warszawa 31:27.
Kluczowy dla losów pojedynku był fragment między 40 a 45 minutą. Wtedy przyjezdne zdobyły cztery bramki z rzędu i wygrywały już 25:19. - Bardzo dobrze zaprezentowaliśmy w obronie oraz ataku. Te elementy nad którymi pracowaliśmy na treningach funkcjonowały. Jestem bardzo zadowolony też z faktu, że graliśmy zespołowo i widać to było niemal w każdej akcji. Pomogły również bramkarki - opowiada Tomasz Popowicz.

Niestety dwa punkty jego zespół okupił stratą podstawowej lewoskrzydłowej Izabeli Kaźmiruk. 20-letnia skrzydłowa rzuciła bramkę, ale źle wylądowała na parkiecie i doznała urazu kolana. Pierwsze badania wykazały, że nie będzie mogła grać przez trzy lub nawet cztery miesiące.

W następnej kolejce Korona Handball podejmie SMS ZPRP Płock.

AZS AWF Warszawa - Korona Handball 27:31 (14:15)

Korona Handball: Hibner, Januchta, Sala - Nowak 8, Mochocka 5 (2), Więckowska 5, Kaźmiruk 4, Kędzior 3, Czubaj 2, Rozmus 2, Małecka 1, Skowrońska 1, Zimnicka, Tutaj.