Jagiellonia - Piast Gliwice. Karol Mackiewicz: Wisi nad nami jakieś fatum

- Zaangażowanie było, sytuacje były, musimy do tego jeszcze szczęście dołożyć - mówi Karol Mackiewicz, pomocnik Jagiellonii po porażce 0:2 z Piastem Gliwice
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Białostoczanie w sobotnim spotkaniu na własnym stadionie mieli kilka okazji do zdobycia goli, ale ich nie wykorzystali i nie wygrali już w lidze od sześciu pojedynków.

- Są nieszczęśliwe porażki i myślę, że do takich porażek możemy zaliczyć ten mecz. Mieliśmy sytuacje, mogliśmy bramki strzelić, mogliśmy wyrównać, mogliśmy też pierwsi prowadzić, ten mecz mógł zupełnie inaczej wyglądać. Ale widać wisi nad nami jakieś fatum, chociaż tak mogę to sobie tłumaczyć, bo naprawdę nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć, że taki mecz przegrywamy. Do ostatniej minuty próbowaliśmy, fizycznie to dobrze wyglądało, ale jest jakiś pech. Musimy się przełamać i mam nadzieję, że potem pójdzie z górki - mówi Karol Mackiewicz i dodaje: - Mam nadzieję, że w końcu się to wszystko odmieni, przełamiemy się i wszystko będzie inaczej. Można po tym spotkaniu z Piastem szukać jakiś pozytywów, ale jak mecz się przegrywa to trzeba to wziąć na siebie. Trzeba dalej trenować, a tak być nie może. Jagiellonia słynęła z tego, że u siebie jest mocna, że w Białymstoku jest twierdza, a teraz inaczej to wygląda, nie tak jakbyśmy chcieli. Mam nadzieję, że wrócimy do tego co było wcześniej.

Po serii słabszych spotkań Jagiellonia znajduje się tuż nad strefą spadkową w tabeli ekstraklasy.

- Wiadomo, że nie tego oczekiwaliśmy po ostatnim fajnym sezonie. Dużo się zmieniło w drużynie, ale ja nie chcę niczego zwalać na transfery, czy na coś innego. Mamy naprawdę bardzo dobrych zawodników, naprawdę posiadają wysokie umiejętności. Mam nadzieję, że też ci wszyscy piłkarze którzy wracają po kontuzjach dojdą do tej dyspozycji która była przed kontuzjami, że ta drużyna się zgra, bo naprawdę mamy i indywidualności i potrafimy grać zespołowo. Mam nadzieję, że jak najszybciej to się wszystko poskleja, a sytuacja w tabeli jeszcze nie jest taka zła. Wystarczą dwa-trzy mecze wygrane i będzie lepsza pozycja - kończy Karol Mackiewicz.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl