Leszek Tillinger: Władysław Gollob trafił na trudny grunt

- Trudno powiedzieć, jakim właścicielem będzie Władysław Gollob, ponieważ nigdy nie zarządzał spółką akcyjną, a w tym przypadku doświadczenie jest bardzo ważne - mówi były menedżer żużlowej drużyny i prezes Polonii, Leszek Tillinger..


Poprosiliśmy Tillingera o opinię, jakim właścicielem Polonii będzie Władysław Gollob, który kupił od miasta 98 proc. akcji żużlowej spółki.

- Zarządzanie stowarzyszeniem a spółką to całkiem inna bajka. Z tego co wiem, pan Gollob pełniąc wcześniej w latach 90. funkcję zastępcy dyrektora czy wiceprezesa w Polonii nie sprawdził się i odszedł z tych stanowisk jednak nie w glorii. Reaktywacja żużla w Warszawie poprzez klub pana Golloba też nie zakończyła się sukcesem. Teraz trafił na trudny grunt, z którego będzie mu niezwykle ciężko wyjść na prostą tak pod względem sportowym i finansowym.

Były prezes Polonii podkreśla: - Jeżeli jest prawdą to, co przekazał pan Gollob, że zadłużenie jest bliskie 5 mln zł, nie jestem optymistą, aby w najbliższych czterech latach nastąpił znaczący postęp sportowy i finansowy. Proszę się zagłębić w finanse. Z 8,5 mln należy spłacić 5 mln zł długu. Zostaje 3,5 mln zł na cztery lata i jest to kwota brutto. Klubowi zostaje na działalność rocznie 875 tys. brutto. Według mojej wiedzy w pierwszych dwóch latach do tej kwoty należy dodać jeszcze po 1 mln zł brutto, a w następnych dwóch latach, myśląc o awansie, należy w roku dodać 1,5 mln zł brutto.

Tillinger twierdzi także - Co do spraw sportowych i budowania drużyny pan Gollob wypowiadał się różnie. Najpierw chciał startować od II ligi i wprowadzać młodych miejscowych zawodników bez armii zaciężnej z zewnątrz, następnie zmienił zdanie i chce pozostać w I lidze ale już nie mówi o własnych tylko wychowankach a wręcz przebijają się nazwiska zawodników wiekowych a nawet tak nielubianych przez niego zawodników zagranicznych. Czasy tak się zmieniły, że nie ma możliwości oprzeć drużyny tylko na swoich wychowankach z Bydgoszczy. Obym się mylił, ale przez najbliższe 4 lata będziemy błąkać się poza ekstraligą.

Według Tillingera jedynym ratunkiem dla klubu sportowym i wizualnym jest powrót Tomasza Golloba- Już w przyszłym roku do Bydgoszczy i zbudowanie drużyny na awans. Życzę panu Władysławowi, żeby wyszedł klub na prostą finansową i awansował do ekstraligi, bo to Bydgoszczy się należy.