Koszykówka. Porażka Śląska w FIBA Europe Cup. Turów wygrywa po raz drugi

Ze zmiennym szczęściem rywalizowały dolnośląskie drużyny w drugiej kolejce europejskich rozgrywek FIBA Europe Cup. Śląsk Wrocław przegrał z Interem Bratysława 81:96, a PGE Turów Zgorzelec pokonał Helios Suns Domzale 58:50.
W sobotę Śląsk w fatalnym stylu przegrał w lidze z Polfarmexem Kutno. Mecz w Bratysławie miał być okazją do przełamania, a jednocześnie pojedynkiem o drugą pucharową wygraną. Wrocławianie w tym sezonie grają jednak bardzo nierówno, a trener Mihailo Uvalin znów nie mógł skorzystać z dwójki podkoszowych - Witalija Kowalenki i Mateusza Jarmakowicza, którzy są kontuzjowani.

Początek meczu był wyrównany i dawał Śląskowi nadzieję na korzystny wynik. Po 20 minutach był remis - po 46. Koszmar 17-krotnych mistrzów Polski zaczął się w drugiej połowie, którą po raz kolejny rozpoczęli słabo. Inter w kilka minut zbudował 16-punktową przewagę i wrocławianie musieli gonić rywali. Dzięki akcjom Jarvisa Williamsa i Brandona Heatha, Śląsk na początku czwartej zmniejszył straty do dwóch punktów (69:71). W decydującym momencie nie potrafił jednak zatrzymać Radoslava Rancika i Nenada Milosevicia, dzięki którym Inter odzyskał kilkunastopunktowe prowadzenie.

Radoslav Rancik w całym spotkaniu rzucił 31 punktów, miał dziesięć zbiórek i sześć asyst. Jego brat - Martin dołożył 20 "oczek", a Milosevic - 16 punktów i siedem zbiórek. W Śląsku wyróżnili się Brandon Hetah - 27 punktów, cztery zbiórki i cztery asysty Anthony Smith - 15 punktów, pięć zbiórek i cztery asysty i Jarvis Williams - 15 punktów i dziewięć zbiórek.

W tym sezonie Turów znacznie lepiej radzi sobie w pucharach, niż w lidze, w której zaliczył fatalny początek, wygrywając zaledwie jedno z pięciu rozegranych spotkań.

W pierwszym meczu grupy I FIBA Europe Cup zgorzelczanie pokonali przed własną publicznością Pieno Zvaigzdes 90:80. W swoim drugim pojedynku z europejskich pucharach zaliczyli kolejny komplet punktów, wygrywając na wyjeździe z Helios Suns Domżale. Wicemistrzowie Polski przez większość spotkania byli na prowadzeniu, ale wygrana wcale nie przyszła im łatwo. Słaby początek trzeciej kwarty sprawił, że gospodarze wygrali ją 22:13 i wyszli na prowadzenie. Na niespełna pięć minut przed końcem losy rywalizacji wciąż były otwarte - był remis po 48. Wtedy trafił Filip Dylewicz, rozpoczynając serię Turowa w ataku (10:2), która pozwoliła mu wygrać różnicą ośmiu punktów.

Obydwa zespoły zagrały bardzo nieporadnie w ataku. Turów trafił tylko dwa z 13 rzutów zza linii 6,75 m, a jego skuteczność z gry wyniosła 40,7 proc. Helios trafiał z gry na ledwie 31-proc. skuteczności.

Najwięcej punktów dla Turowa zdobył Filip Dylewicz - 13. Kapitan czarno-zielonych dołożył do tego siedem zbiórek i trzy asysty. W ekipie z Domżale wyróżnił się Hugh Robertson - 19 punktów i sześć zbiórek.

Inter Bratysława - Śląsk Wrocław 96:81 (25:28, 21:18, 25:13, 25:22)

Inter: R. Rancik 31, M. Rancik 20, Milosevic 16, Rakic 10, Mrvis 6, Kuffa 6, Bilik 5, Banister 2, Jankovic,

Śląsk: Heath 27, Smith 15, Williams 15, Sutton 10, Chanas 6, Jankowski 5, N. Kulon 3, Madden 0, Stawiak 0

W drugim meczu grupy M BC Siauliai wygrało u siebie z Royal Hali Gaziantep 72:69 (13:14 19:15, 20:29, 20:11).

Grupa M

1. Royal Hali Gaziantep21-1158:1443
2. BC Siauliai21-1141:1403
3. Inter Bratysława21-1168:1703
4. Śląsk Wrocław21-1152:1653
Helios Suns Domżale - PGE Turów Zgorzelec (12:14, 10:14, 22:13, 6:17)

Helios: Robertson 19, Zagorac 9, Cakarun 6, Atanackovic 6, Mocnik 4, Cohn 4, Lelic 2, Korosec 0, Bjelic 0

Turów: Dylewicz 13, Dillon 12, Tatum 11, Kostrzewski 10, Harris 6, Novak 4, Niedźwiedzki 2, Karolak 0, Krestinin 0

W drugim meczu grupy I BK Ventspils wygrał na wyjeździe z Pieno Zvaigzdes 100:96 (25:22, 22:24, 22:25, 27:29).

Grupa I

1. PGE Turów Zgorzelec 22-0148:1304
2. BK Ventspils22-0167:1584
3. Helios Suns Domżale20-2112:1252
4. Pieno Zvaigzdes20-2176:1902