Pogonie tym razem na wyjazdach, a najtrudniej mają piłkarze

Plan najważniejszych wydarzeń ligowych na pierwszy weekend listopada
I liga siatkarzy: AGH Kraków - Espadon Szczecin (piątek, godz. 19.30), Hutnik Kraków - Espadon (sobota, godz. 18).

Bardzo rozsądne zachowanie Espadonu, który spotkania z krakowskimi zespołami połączył w jeden weekend. I w obu jest w stanie zainkasować komplet punktów. Warunek - podobna dyspozycja jak w meczu z GKS Katowice, który w Szczecinie poległ 0:3, choć liderował w tabeli.

II liga piłkarska: Błękitni Stargard - Gryf Wejherowo, sobota, godz. 13, stadion przy ul. Ceglanej.

Błękitni podejmą ostatni zespół w tabeli i wygrana jest po prostu obowiązkiem naszego zespołu.

II liga piłkarska: Stal Stalowa Wola - Kotwica Kołobrzeg (sobota, godz. 13)

Mecz drużyn aspirujących do czołówki rozgrywek. Lepsze wrażenie sprawia Stal, bo Kotwica za dużo spotkań remisuje. Ale kołobrzeżanie mają już fajną serię spotkań bez porażki i nawet remis w Stalowej Woli byłby dobrym wynikiem.

Ekstraklasa piłkarek ręcznych: Start Elbląg - Energa AZS Koszalin (sobota, godz. 16)

W elicie pań nie ma już zespołu niepokonanego. Start jako ostatni ze stawki przegrał (w Lubinie). Ścisk w czołówce jest duży, a akademiczki chciałyby do niej dołączyć. Sylwia Matuszczyk, Sylwia Lisewska i Paulina Muchocka będą szczególni zmotywowane, by do tego nie dopuścić. Mocne ogniwa Startu jeszcze w poprzednim sezonie grały w AZS.

Ekstraklasa piłkarek ręcznych: Olimpia Nowy Sącz - Pogoń Baltica Szczecin (sobota, godz. 18)

Ostatni sprawdzian PB przed rywalizacją z rumuńskim zespołem ASC Brasov w Pucharze EHF (14-15 listopada), ale i szczególne spotkania dla trójki zawodniczek. Kamila Szczecina, Paulina Masny i Joanna Gadzina latem opuściły Nowy Sącz i przeniosły się do Szczecina.

Ekstraklasa koszykarzy: Start Lublin - AZS Koszalin (sobota, godz. 18)

Mecz szalenie ważny dla obu ekip, jeśli chcą włączyć się do walki o play-off. To wstępna faza rozgrywek, ale nie można gubić szans w takich spotkaniach.

I liga siatkarek: PSPS Chemik - Budowlani Toruń, sobota, godz. 18.30, hala przy ul. Siedleckiej.

Po dobrym starcie Chemik dostał w ostatnich meczach lekkiej zadyszki. Teraz zagra z pretendentem do wygrania rozgrywek, a takie mecze trener polickiego zespołu Mariusz Bujek lubi szczególnie. Potrafi przygotować taktycznie i mentalnie podopieczne do walki, więc niespodzianka nie jest wykluczona.

Ekstraklasa piłkarska kobiet: Olimpia Szczecin - Czarni Sosnowiec, niedziela, godz. 11, stadion przy ul. Bandurskiego.

Początek rundy rewanżowej. Olimpia jeszcze nie wygrała w tym sezonie, Czarni nie wygrali na wyjeździe. Kto się przełamie?

Ekstraklasa siatkarek: Chemik Police - Legionovia Legionowo, niedziela, godz. 17, Azoty Arena przy ul. Szafera.

Ciężko zachęcać fanów Chemika obietnicami walki, bo policzanki w meczach z głównymi konkurentkami straciły ledwie seta, więc... co ma zrobić dużo słabsza Legionovia?

Ekstraklasa koszykarzy: Polfarmex Kutno - King Wilki Morskie Szczecin (niedziela, godz. 17.30)

Po 4 kolejkach szczecinianie mieli mieć bilans 2 zwycięstw i 2 porażek, mają 1:3. Jeśli wygrają w Kutnie (Polfarmex ma bilans 3:1, więc mu się daje więcej szans) - odrobią straty.

Piłkarska ekstraklasa: Legia Warszawa - Pogoń Szczecin (niedziela, godz. 18)

Nawet jeśli Legia przystąpi do spotkania bez kilku podstawowych zawodników, bo trener Stanisław Czerczesowa da im odpocząć po czwartkowym występie w Lidze Europy, to i tak gospodarze będą faworytami spotkania. Pogoni w stolicy ewidentnie nie idzie. I choć w ostatnich spotkaniach pierwsza strzelała bramkę, to legioniści potrafili skutecznie reagować.

Ekstraklasa futsalu: Nbit Gliwice - Pogoń 04 Szczecin (niedziela, godz. 18)

Kolejna wizyta P04 na Śląsku i kolejne zwycięstwo? Wcześniej Portowcy potrafili wygrać w Chorzowie, Gliwicach i Rudzie Śląskiem. I w niedzielę również będą faworytami, choć Nbit jest solidnym beniaminkiem.

I liga koszykarzy: Spójnia Stargard - GKS Tychy, niedziela, godz. 19, hala przy ul. Pierwszej Brygady.

Po słabym starcie sezonu Spójnia wygrała 4 ostatnie mecze i z GKS też powinna sobie poradzić. Rozegrał się Łukasz Pacocha, a pod koszem nadal potrafi dominować Rafał Bigus.