Pierwsze zwycięstwo Developresu SkyRes Rzeszów. Po tie-breaku w Legionowie

Dwie godziny i dwadzieścia minut potrzebował zespół Developresu SkyRes Rzeszów, by odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w ORLEN Lidze. Rzeszowianki po pięciosetowym pojedynku pokonały na wyjeździe SK bank Legionovię Legionowo 3:2.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów nie ukrywały, że do Legionowa jadą po pierwsze w tym sezonie punkty i pierwsze zwycięstwo. - Legionovia jest w naszym zasięgu. Jeśli zagramy tak jak w ostatnim meczu z Dąbrową Górniczą to stać nas na wygraną w Legionowie - mówiła przyjmująca Developresu, Agata Skiba.

Rzeszowianki do środowego meczu przystąpiły w takim samym składzie, jaki trener Mariusz Wiktorowicz wystawił we wspomnianym spotkaniu z Tauron MKS-em Dąbrową Górniczą (1:3). Na przyjęciu zagrały Paulina Głaz ze Skibą. Na środku Magdalena Hawryła z Aną Otasević, rozgrywała Weseła Bonczewa, a główną punktującą miała być atakująca Joanna Kapturska. To właśnie po ataku tej ostatniej Developres wyszedł na trzypunktowe prowadzenie w pierwszym secie (13:10). To utrzymało się do stanu 19:16, kiedy mocno zaatakowała Skiba. Niezła gra przyjmującej dała rzeszowiankom piłkę setą (24:19). Po trzech wybronionych setball'ach pomyliła się Malwina Smarzek i Developres dosyć łatwo wygrał pierwszą partię do 22.

Przegrały wygrany set

Dobrze wyglądał też początek drugiej odsłony. W niej rzeszowianki szybko odrobiły trzy punkty i wyszły na prowadzenie. Grę Developresu trzymała Skiba. Dobrze na środku siatki prezentowały się Otasević i Hawryła. Po efektownym bloku tej drugiej Developres prowadził 13:10. Za chwilę ataku nie wybroniła Iga Chojnacka i na drugiej przerwie technicznej Developres miał pięć punktów więcej (16:11).

W końcówce dała znać o sobie z kolei Kapturska. Jej trudna zagrywka pozwoliła odskoczyć na 19:11, a gdy skuteczną "kiwką" popisała się Hawryła było 20:12 dla Developresu. Legionovia była rozbita, ale gospodynie broni nie złożyły. Zmniejszyły przewagę, a duża w tym zasługa rzeszowianek, które uśpione wysokim prowadzeniem zaczęły seryjnie tracić punkty. Po pięciu z rzędu skutecznych akcjach gospodyń serię przerwała Hawryła. Za chwilę kontrę wykorzystała Skiba i Developres prowadził 22:17 i wydawało się, że przyjezdne wszystko mają pod kontrolą. Niestety, to nie był jednak koniec emocji. Grę na siebie wzięła Daria Paszek. Dzięki jej atakom miejscowe złapały kontakt 21:22. Do remisu doprowadziła Joanna Pacak. Za chwilę atak w taśmę Kapturskiej i blok na Otasević dał Legionovii piłkę setową. Tę wykorzystała Pacak, która popisała się skutecznym blokiem i nieoczekiwanie gospodynie wyrównały stan rywalizacji.

Problemy z zagrywką

Skuteczna pogoń w końcówce drugiego seta dodała skrzydeł Legionovii. Na początku trzeciej partii, głównie za sprawą Malwiny Smarzek, miejscowe miały pięć punktów więcej (7:2). Podopieczne trenera Wiktorowicza zdołały odrobić trzy oczka. W połowie seta zespół z Legionowa jednak wyraźnie odskoczył. Rzeszowianki miały spore problemy szczególnie z trudną zagrywką rywalek. Kiedy w polu serwisowym pojawiła się Natalia Gajewska gospodynie zdobyły trzy z rzędu punkty. Następnie atak w siatkę Magdy Jagodzińskiej sprawił, że na drugiej przerwie technicznej Legionovia prowadziła 16:8. Strat siatkarki Developresu w tej odsłonie już nie odrobiły. Po ataku Aleksandry Wójcik zespół z Rzeszowa przegrywał 9:22. Ostatecznie, po asie serwisowym Pacak, skończyło się porażką do... 11.

Wysoka przegrana w trzecim secie podrażniła zawodniczki Developresu, które dzięki dobrej zagrywce Otasević i skutecznym atakom na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne miały cztery punkty więcej (8:4). Szybko wypracowana przewaga również szybko została roztrwoniona. Błędy rzeszowianek, m.in. dotknięcie siatki czy atak w aut Otasević, sprawiły, że był remis po 10.

Pierwszy punkt

Wyrównana walka trwała w dalszej części seta. W drużynie Legionovii dobrze spisywała się Monika Bociek. Po stronie Developresu punktowały Skiba i Kapturska. Jednak to mocny atak Bociek sprawił, że na drugiej przerwie technicznej zespół z Legionowa prowadził 16:14. Po chwili walkę na siatce wygrała Chojnacka i Developres tracił już trzy punkty do rywalek (15:18).

Podopieczne trenera Wiktorowicza nie dały jednak za wygraną. Straty zmniejszyła Głaz, a następnie dwukrotnie zablokowana została Paszek i rzeszowianki po serii czterech z rzędu punktów prowadziły 19:18. To nie był koniec dobrej gry przyjezdnych. Po atakach Kapturskiej i Aleksandry Wańczyk Developres był trzy punkty od doprowadzenia do tie-breaka (22:20). Zwycięstwa siatkarki z Rzeszowa nie dały sobie już wydrzeć. Pomogły im błędy Smarzek i Wójcik, które popsuły swoje zagrywki. Tym sposobem Developres wyrównał i zdobył pierwszy w tym sezonie punkt.

Zadecydował blok

Decydująca odsłona do stanu po 5 toczyła się praktycznie punkt za punkt. Wtedy "kiwką" popisała się rozgrywająca Developresu, Bonczewa. Następnie asa posłała Nowakowska, a po nim przez rzeszowski blok nie zdołała przebić się Bociek. Przy zmianie stron Developres prowadził więc trzema punktami (8:5).

To właśnie blok zadecydował o końcowym zwycięstwie Developresu. Skuteczna gra w tym elemencie pozwoliła powiększyć w końcówce przewagę i ostatecznie sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w tym sezonie rzeszowskiej drużynie. Wygraną w tie-breaku do 7 przypieczętowała Skiba - MVP środowego meczu.

SK BANK LEGIONOVIA LEGIONOWO2
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
Set: 22:25, 25:22, 25:11, 23:25, 7:15

SK bank Legionovia: Smarzek, Paszek, Gajewska, Chojnacka, Połeć, Grzelak i Wysocka (libero) oraz Pacak, Zaciek, Bociek.

Developres: Boncheva, Kapturska, Hawryła, Skiba, Otasevic, Głaz i Borek (libero) oraz Śliwińska, Jagodzińska, Warzocha, Wańczyk, Nowakowska.

MVP: Skiba