Widzew uczy się, jak grać w IV lidze. Znów dobrze zagrał tylko przez 45 minut

Choć Polonia Piotrków doskonale przygotowała się do meczu, to Widzew potwierdził, że uczy się grać z drużynami, które murują bramkę
Choć brzmi to paradoksalnie, Widzew jest najłatwiejszą drużyną do rozpracowania w IV lidze. O klubie dużo mówi się i pisze w mediach, a w internecie można śledzić transmisje meczów. Trenerzy rywali szczegółowo analizują spotkania i przygotowują odpowiednią taktykę. Najczęściej jest to defensywne ustawienie i szukanie szans w kontrach. Tak z Widzewem poradziły sobie m.in. LKS Rosanów, KS Kutno, Jutrzenka Warta i Zjednoczeni Bełchatów. Andrespolia Wiśniowa Góra, która z łodzianami próbowała grać w piłkę, przegrała 0:2.

W zaległym meczu 7. kolejki Polonia Piotrków nie szukała nowych rozwiązań. Podopieczni Roberta Grzesiuka od początku grali za zasiekami obronnymi, sporadycznie szukając okazji do strzelenia gola. Na początku meczu wyprowadzili świetną kontrę, ale gospodarzy uratował bramkarz Michał Sokołowicz.

Potem było już tylko lepiej dla łódzkiej drużyny. W 12. min Adrian Budka dośrodkował w pole karne, Kamil Zieliński niedokładnie przyjął piłkę, która jednak znalazła się pod nogami Daniela Maczurka, a obrońca otworzył wynik spotkania. Łodzianie szybko wyszli na prowadzenie, czyli zrealizowali swoje podstawowe założenie. Widzew prowadził grę, a szansę na podwyższenie wyniku mieli Budka i Kamil Bartos. Ten drugi gola strzelił dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy to Widzew przeprowadził podobną akcję, tyle tylko, że asystę zaliczył Michał Czaplarski.

I znów widzewiaków można było nazwać mistrzami pierwszej połowy. Gospodarze stanęli przed znakomitą okazją do znokautowania rywala, ponieważ za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Damian Gul. Zamiast atakować i dobić rywala, łodzianie cofnęli się i - tak Polonia wcześniej - nastawili na grę z kontry. Kibice, których na meczu była garstka (rozpoczął się o godz. 13), z nudów zaczęli kręcić się na swoich miejscach. Goli w drugiej połowie nie było, ale Widzew odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu.

- Początek meczu nie był najlepszy w naszym wykonaniu - ocenia Marcin Płuska, trener Widzewa. - Rywale mogli zdobyć gola, przez co grałoby nam się trudniej. W takim wypadku musielibyśmy przedzierać się przez zmasowaną obronę Polonii. Cieszy mnie jednak kolejna strzelona bramka ze stałego fragmentu gry. Nad tym pracujemy na treningach. W drugiej połowie mieliśmy za zadanie utrzymywać się przy piłce. Kiedy z boiska wyleciał piłkarz Polonii, wydawało się, że będzie nam łatwiej. Ale za szybko chcieliśmy przedzierać się pod bramkę rywala i kilkakrotnie mogło to się źle skończyć. Najważniejsze, że utrzymaliśmy wynik. Miło oglądało się pierwszą połowę, ale druga pozostawia niedosyt, bo gra była rwana. Mecz jest już za nami i koncentrujemy się na kolejnym. Niestety nie zagra w nim Czaplarski, który będzie pauzował za kartki. W dwa tygodnie mamy pięć meczów, więc to trudny okres dla nas.

Na niedzielny mecz ze Zjednoczonymi Stryków powinien być gotowy Budka, który w przerwie opuścił boisko. - Adrian poczuł ból w mięśniu dwugłowym. Nie chcieliśmy ryzykować odnowienia się urazu, bo to dla nas bardzo cenny gracz - tłumaczy szkoleniowiec.

Widzew, podobnie jak z Andrespolią, dobrze zaprezentował się tylko w pierwszej połowie. W drugiej postawa łodzian pozostawia wiele do życzenia. Widać jednak, że zawodnicy powoli uczą się, jak radzić sobie z czwartoligowcami, którzy na mecze z nimi mobilizują się podwójnie. Dzięki zwycięstwu z Polonią szanse na awans nie są jeszcze przekreślone. Do KS Paradyż, czyli lidera tabeli, Widzew traci dziewięć punktów. Jeśli już w tej rundzie się nie potknie, może wiosną atakować czołówkę tabeli.

Widzew Łódź - Polonia Piotrków 2:0 (2:0)

Gole: Maczurek (12.), Bartos (42.)

Widzew: Sokołowicz - Pietras, Maczurek, Dudała, Milczarek (84. Puchalski) - Bartos, Okachi, Kozieł (64. Majerz), Budka (46. Wielgus) - Czaplarski Ż - Zieliński Ż (87. Świątkiewicz)

Polonia: Błażejewski - Batata, Sulikowski Ż (63. Grzybowski), Kukułka, Jarzembowski - Potakowski, Gul CZ, Malicki, Jakubiak, Lenarcik - Ulfik


Więcej o: