Sport.pl

Pogoń Szczecin: Łukasz Zwoliński nie trenuje z kolegami. Co to oznacza?

Zdecydowanie maleją szanse Zwolińskiego na występ w niedzielnym meczu z Legią Warszawa.
Zwoliński mecz z Górnikiem Zabrze kończył przedwcześnie, z kontuzją stawu skokowego.

- Godzinę po meczu wychodził z szatni załamany, ze łzami w oczach i mówił, że to nowa kontuzja - mówi Mariusz Wróblewski z Canal Plus.

Napastnik ma problemy z dwoma nogami. Bał się, że przerwa w grze potrwa długo, ale uczestniczy obecnie w zabiegach rehabilitacyjnych i efekty są. Ale czy na tyle duże, by być branym pod uwagę na Legię? Zwoliński tylko pokręcił nosem, a przy podbiegu było widać, że utyka.

Kto za niego?

- Mamy kilka pomysłów - odpowiada Czesław Michniewicz.

Trener Pogoni nie ma też na treningu Karola Danielaka.

- Pojechał do Poznania na specjalistyczne badania i zabiegi. Dopiero po powrocie będziemy wiedzieć, kiedy Karol znów będzie mógł grać - mówi Michniewicz.

Brak Danielaka sprawia, że w składzie Pogoni nie ma już zawodnika, który mógłby zagrać na boku obrony w zastępstwie Adama Frączczaka lub Mateusza Lewandowskiego, a ma jakieś doświadczenie w ekstraklasie. Nic dziwnego, że w treningach Pogoni uczestniczą młodzieżowcy.

Nadal poza kadrą - i tak przynajmniej do stycznia - są: Hubert Matynia, Ricardo Nunes, Sebastian Rudol i Robert Obst.

Pozostali piłkarze trenowali solidnie w środowe południe. Mgła była duża, ale widoczność była zachowana.

- Brawo "Miły". Szkoda, że nikt tego nie widział - pochwalił Miłosza Przybeckiego, gdy ten strzelił super bramkę (zbiegnięcie ze skrzydła, strzał z 20 m w okienko).