Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:1. Tadeusz Pawłowski: Tak zmotywowałem zawodników, że sam miałem ochotę zagrać

- Myślę, że to był dobry mecz z obydwu stron. Uważam, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. Szkoda, że po strzeleniu bramki nie podwyższyliśmy na 2:0, bo wtedy byłoby po meczu. W drugiej połowie Lech pokazał że nie na darmo jest mistrzem Polski - powiedział po remisie z Lechem Poznań 1:1 trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski.
Szkoleniowiec Śląska Wrocław uważa remis za sprawiedliwy rezultat. - Lech przyjechał podbudowany psychicznie po zwycięstwie nad Legią i bardzo dobrym meczu we Florencji. To klasowa drużyna. Myślę, że w drugiej połowie troszeczkę nas zdominował Lech, grał bardzo dobrze, niemniej uważam wynik meczu za sprawiedliwy. Bardzo cieszę się z tego powodu, że mój zespół zaprezentował się jako zespół. Był to pierwszy krok, gdzie zobaczyliśmy chłopców walczących, jeśli przyjdzie wiara w siebie to będzie jeszcze lepiej - powiedział Pawłowski.

Trener wrocławian przyznał, że na spotkanie z Lechem szczególnie motywował swoich piłkarzy. Pierwszy raz od dłuższego czasu jego zespół zagrał z takim zaangażowaniem. - Było dużo rozmów indywidualnych - przyznał trener. - Odprawa była tak emocjonalna, że aż mi się zachciało grać. To mi się udało.

Pawłowski uważa, że jego drużynie brakuje lidera. - My potrzebujemy osobowości na boisku, chłopców, którzy w trudnych momentach poderwą zespół i pokierują grą. Trzeba wyjść z cienia Kazimierczaków, Marco Paixao, czy Roberta Picha i teraz do tych chłopców należy nadawanie tonu naszej grze - zaznaczył.