Wioślarze na etapie rozwiosłowania. Wkrótce znów wracają do ciężkiej pracy

Na torze regatowym Malta w Poznaniu odbyły się Centralne Kwalifikacyjne Regaty Jesienne. Ze względu na to, że zawody były obowiązkowym sprawdzianem dla zawodników poszczególnych kadr narodowych, wystartowali w nich wszyscy wioślarze w kategoriach od juniora młodszego do seniora. W sumie 400 uczestników.
- Wszyscy rywalizowali o miejsca w reprezentacjach już na przyszły sezon - wyjaśnia Jacek Karolak, prezes Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego. - Większość członków osad reprezentacyjnych "wybroniła się" zajmując czołowe pozycje w finałach, choć jak to zawsze bywa, nie odbyło się bez niespodzianek.

Na poznańskiej Malcie, dzięki wsparciu gminy Płock oraz PKN Orlen oraz ministerstwa sportu (SMS) wzięło udział 24 zawodników Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego w większości uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy Zespole Szkół Technicznych w Płocku.

Z osad młodzieżowych najlepszą w Polsce okazała się osada z Płocka w składzie: Łukasz Krajewski i Adrian Pawłowski. Ta dwójka we wszystkich trzech finałach B seniorów zajmowała trzecie miejsca. Nieźle też zaprezentowała się druga młodzieżowa osada z Płocka: Piotr Szczepański i Kamil Lewandowski, która w ostatnim finale zajęła trzecie miejsce.

Wśród jedynkarzy, w kategorii młodzieżowej i seniorów, debiut zaliczył Marcin Krysiński, piąty zawodnik z tegorocznych mistrzostw świata juniorów. W Poznaniu wystąpił w trzech finałach, dwukrotnie był siódmy, a raz dziesiąty.

W juniorach wystartowało pięć płockich osad w dwójkach bez sternika. Najlepiej spisali się: Bartłomiej Donarski i Kuba Aleksandrowicz (popłynęli w trzech finałach; zajmowali odpowiednio: pierwsze, szóste i trzecie miejsca) oraz Michał Sobiecki i Mateusz Cywiński, którzy dwukrotnie byli na drugim miejscu, a raz na czwartym. A trzeba pamiętać, że obie osady już w tym roku, jako młodszy rocznik juniora, startowały w regatach międzynarodowych z mistrzostwami Europy juniorów.

W juniorach młodszych najlepiej wypadł jedynkarz Jan Domeradzki, który dopłynął w finale na drugiej pozycji, w pozostałych dwóch innych biegach był trzeci. Dwójka bez sternika w składzie: Kamil Krusiewicz i Michał Bałdyga, dwukrotnie kończyła biegi finałowe na czwartej pozycji, a raz była druga.

- Zawody były bardzo wyczerpujące dla zawodników, którzy w ciągu dwóch dni zaliczyli cztery starty na maksymalnych obrotach. W dodatku przy nie najlepszej aurze w niedzielę - podkreśla Jacek Karolak, prezes Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego. - Teraz tydzień rozwiosłowania i rozpoczęcie okresu przygotowawczego do przyszłego sezonu. Zawodnicy zaczną od serii sprawdzianów w ramach konsultacji kadrowych w Centralnym Ośrodku Sportu w Wałczu, pozostali w klubie. A potem, najlepsi pojadą na zgrupowanie kondycyjne do Zakopanego.