Siatkarze AZS Olsztyn jak podczas rewii mody

Niczym podczas rewii mody siatkarze Indykpolu AZS zaprezentowali swoje najnowsze stroje. - Kibice mieli okazję z nami porozmawiać, zdobyć autograf czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie - mówi Paweł Adamajtis, atakujący olsztynian.
Oficjalna prezentacja drużyny, która w niedzielę odbyła się w Galerii Warmińskiej, była pierwszą okazją, by zobaczyć razem wszystkich siatkarzy. Wiadomo także, jak będą wyglądały trykoty, w których w sezonie 2015/2016 będą oni rywalizowali na boiskach PlusLigi. - Kibice mieli okazję z nami porozmawiać, zdobyć autograf czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie - mówi Paweł Adamajtis, atakujący Indykpolu AZS.

Nie zabrakło pokazowej gry, w której razem z utytułowanymi zawodnikami mogli wziąć udział wszyscy chętni. Sympatycy siatkówki najbardziej czekają jednak na inaugurację zmagań w ekstraklasie, którą zaplanowano za tydzień. Dokładnie 2 listopada do hali Urania przyjedzie Łuczniczka Bydgoszcz (godz. 20.30), a mecz ten ma pokazać, czy Indykpol pod okiem trenera Andreii Gardiniego solidnie przygotował się do rozgrywek.

- Wykonaliśmy kawał dobrej roboty - przekonuje włoski szkoleniowiec akademików. - Żałuję tylko, że nie mogliśmy potrenować w komplecie trochę dłużej. Dwóch zawodników dołączyło do nas dopiero kilka dni temu [Belg Bram van den Dries i Holender Thomas Koelewijn - red.]. Potrzebują oni trochę czasu, aby poznać nasz styl gry i dobrze komunikować się na boisku. 

Przypomnijmy, że obaj zagraniczni siatkarze jeszcze niedawno razem ze swoimi reprezentacjami brali udział w mistrzostwach Europy. - Thomas i Bram dopiero wchodzą do naszego zespołu - podkreśla Adamajtis. - Są jednak na tyle elastycznymi siatkarzami, że szybko powinni nawiązać porozumienie z naszym rozgrywającym [Pawłem Woickim - red.]. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

Nowa wizja gry Indykpolu, którą od początku swojej pracy w Olsztynie wprowadza Gardini, teraz ma zacząć przynosić efekty. - Wygląda to znacznie lepiej niż jeszcze w sierpniu, kiedy rozpoczynaliśmy przygotowania do sezonu - mówi Paweł Adamajtis. - Szkoda tylko, że czasami pod wpływem stresu czy innych nieprzewidzianych sytuacji, wracamy do swoich starych boiskowych nawyków. Tak naprawdę wszystko zweryfikują dopiero pierwsze ligowe spotkania.

A nadchodzące rozgrywki PlusLigi będą wyjątkowe pod kilkoma względami. Wystarczy wspomnieć, że zrezygnowano z tradycyjnej fazy play-off. To oznacza, że zaraz po zakończeniu rundy zasadniczej, zespoły zajmujące najwyższe miejsca w tabeli, od razu rozpoczną między sobą walkę o medale.

- Dla kibiców taka formuła także może być ciekawa. Nie chciałbym jednak obiecywać, że zajmiemy konkretną pozycję w lidze. Tym bardziej, że nie wiadomo jeszcze na co stać inne zespoły - kończy Miłosz Zniszczoł, olsztyński środkowy.

Więcej o siatkarzach Indykpolu AZS czytaj na olsztyn.sport.pl.