Nerwowe ostatnie minuty, ale Warmia Olsztyn znów górą

Podopieczni trenera Giennadija Kamielina odnieśli szóste z rzędu zwycięstwo w sezonie. Niewiele jednak brakowało, a piłkarze ręczni Orlen Wisły II Płock w ostatnich minutach odwróciliby losy meczu.
Do spotkania z Nafciarzami szczypiorniści Warmii Olsztyn przystępowali w roli lidera. Różnicę klas między obiema ekipami było widać już od samego początku sobotniego meczu. Warmiacy dominowali na parkiecie pod każdym względem i dość szybko osiągnęli znaczącą przewagę. Ponownie dała o sobie znać szczelna obrona olsztynian. Na przerwę gospodarze schodzili przy różnicy aż dziewięciu bramek, prowadząc 20:11.

- Od samego początku graliśmy dosyć twardo i ostro - przyznaje Marcin Malewski, skrzydłowi Warmii Olsztyn. - W pierwszej połowie zagraliśmy w obronie systemem 6:0, a ponadto wykorzystywaliśmy nadarzające się kontrataki. Nasi przeciwnicy w żaden sposób nie byli w stanie nam zagrozić.

Na drugą część spotkania zespół Warmii Traveland wyszedł zupełnie odmieniony. Co prawda jeszcze na 15. minut przed zakończeniem spotkania na tablicy wyników widniał wynik 27:19, lecz później było już coraz gorzej. Warmiacy nie potrafili przeforsować obrony przeciwnika, co doprowadzało do licznych strat. - Po pierwszej połowie myśleliśmy, że ten mecz już jest rozstrzygnięty na naszą korzyść - mówi Aleksander Kondracki, rozgrywający olsztynian. - Po przerwie wyszliśmy mniej skoncentrowani i to odbiło się na naszej grze. Błędem była również zmiana ustawienia w obronie. Powinniśmy wykorzystać doświadczenie starszych zawodników i spokojnie kontrolować przebieg gry na parkiecie.

W czasie 10 minut nie szczypiorniści ze stolicy Warmii i Mazur nie rzucili żadnej bramki. W dodatku liderzy ligowej tabeli popełniali ogromną ilość błędów w obronie, co doprowadziło do nerwowej końcówki. Ostatecznie wygrali całe spotkanie różnicą tylko dwóch bramek, 31:29. - Być może w pewnym momencie trochę się pogubiliśmy - przyznaje Malewski. - Moim zdaniem kontrolowaliśmy cały przebieg spotkania. Ani razu Nafciarze nie wyszli jednak na prowadzenie, więc zwycięstwo odnieśliśmy w pełni zasłużenie.

W następnym ligowym spotkaniu Warmia podejmie na wyjeździe ŚKPR Świdnica. Wcześniej, bo w środę 28 października, w hali Urania odbędzie się finał Wojewódzkiego Pucharu Polski. Początek spotkania z Meble Wójcik Elbląg o godz. 19.

Warmia Traveland Olsztyn - Orlen Wisła II Płock 31:29 (20:11)

Warmia: Gawryś, Zakreta - Malewski 7, Kopyciński 6, Koledziński 3, Dzieniszewski 3, Sikorski 3, Królik 2, Hegier 2, Krawczyk 2, Droździk 2, Kondracki 1 oraz Paweł Deptuła.

Kary: 10 min

Orlen Wisła II Płock: Ruciński, Wiśniewski - Rupp 6, Adamski 6, Wojdak 6, Chosik 3, Sowul 3, Szczutkowski 2, Lemaniak 2, Zaremba 1 oraz Graczyk, Janiszewski, Bronowski, Moryń, Rybicki.

Kary: 8 min

Pozostałe wyniki 7. kolejki:

SMS ZPRP Gdańsk - Mueller MKS Grudziądz 33:26, Wolsztyniak Wolsztyn - ŚKPR Świdnica 29:15, MKS Poznań - Polski Cukier Pomezania Malbork 33:24, Real Astromal Leszno - MKS Kalisz 29:17; - niedziela: Meble Wójcik Elbląg - Sokół Browar Kościerzyna (godz. 14.30), Spójnia Gdynia - Wybrzeże Gdańsk (15).

I LIGA

1. Warmia Olsztyn712197:158
2. Wybrzeże Gdańsk610176:143
3. Real-Astromal Leszno710191:167
4. Pomezania Malbork79187:181
5. Meble Wójcik Elbląg68165:146
6. MKS Poznań78185:169
7. Spójnia Gdynia68146:134
8. Sokół Kościerzyna67154:150
9. MKS Kalisz76162:175
10. Orlen Wisła II Płock75199:205
11. Wolsztyniak75172:178
12. SMS ZPRP Gdańsk74186:196
13. ŚKPR Świdnica72141:199
14. Mueller MKS Grudziądz70165:225
Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na <a class=c1n href="http://olsztyn.sport.pl">olsztyn.sport.pl</a>.