Sport.pl

Rzeszów bez żużla? Na razie Stal bez głównego sponsora

- Sytuacja jest bardzo złożona i bez aktywnego udziału miasta żużel w Rzeszowie może być historią - mówił na spotkaniu podsumowującym sezon PGE Stali Rzeszów Jan Bury, poseł z PSL, który od lat pomaga funkcjonować rzeszowskiemu klubowi.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To drugie takie spotkanie, które odbyło się w rzeszowskim ratuszu. - Rok temu spotykaliśmy się w stanie niepewności, czy żużel w Rzeszowie będzie. Sezon zakończył się sukcesem, utrzymaliśmy się w lidze [wygrana w barażach - przyp. red.] - mówił Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. - Ten sezon był sukcesem także frekwencyjnym, średnio na meczu było ponad 10 tys. widzów - dodał. Taka liczba kibiców przełożyła się też na rekordowe wpływy z biletów, choć ceny tych były najniższe od lat, a dzieci do lat 16 wchodziły za darmo. Kibice byli trzecim sponsorem klubu, po PGE i mieście. To dało 500 tys. zł, a niewykluczone, że przekaże kolejne pieniądze.

Ale to może być za mało na kolejny sezon. Głównym sponsorem zespołu nie będzie już PGE, które zostało sponsorem całej ligi. Także Marma Polskie Folie, która wcześniej wspomagała klub, nie będzie sponsorem strategicznym. Dlatego też włodarze klubu chcą, by miasto włączyło się w funkcjonowanie klubu jeszcze mocniej. - Od władz miasta będzie zależeć, czy żużel w Rzeszowie w nowym roku będzie istniał - stwierdził Jan Bury.

Były też jednak podziękowania za to, co wydarzyło się w tym roku. - Trudno było zbudować drużynę, bo wszyscy byli już gotowi do jazdy, a my musieliśmy ją kompletować. Ale zakończyło się to sukcesem - mówił prezes PGE Stali Andrzej Łabudzki, który wręczył też sponsorom zespołu pamiątkowe proporczyki. - Życzę państwu, byśmy za rok mieli takie same piękne widowiska, ale wyższe miejsce w tabeli - dodał Łabudzki.



Więcej o: