Trener Fiorentiny Paulo Sousa: Odpuścić mecz z Lechem? To by naruszyło tożsamość naszej drużyny

- Naciski na to, bym wystawił tego czy innego gracza są bardzo duże. Nie mogę nim ulegać. Nie ulega wątpliwości, że w czwartek ktoś będzie odpoczywał, a ktoś inny dostanie więcej szans - mówi trener Fiorentiny Paulo Sousa. Włoska prasa domaga się zwłaszcza występu dochodzącego do formy po ciężkiej kontuzji Giuseppe Rossiego
Trener Paulo Sousa przed czwartkowym meczem Fiorentiny z Lechem Poznań odpowiadał na pytania włoskiej prasy, która pytała go czy w związku z niedzielnym ligowym meczem z AS Roma, na który we Florencji przyjdzie 40 tysięcy ludzi, nie powinien oszczędzać drużyny w meczu Ligi Europejskiej z Lechem Poznań. Portugalczyk odrzekł: - Uważam, że naszym celem jest rozwijać taką mentalność i taką kulturę gry, żeby być skupionym na każdym meczu. Dzięki temu będziemy w stanie potem wygrywać każdy mecz, niezależnie od okoliczności. W czwartej na pewno ktoś będzie odpoczywał, a ktoś dostanie więcej szans niż ostatnio, ale nie możemy zakłócić pewnego rytmu naszej gry. To byłoby zgubne. Musimy zachować naszą zdolność gry na najwyższym poziomie, którego oczekują kibice. Musimy zachować naszą tożsamość, którą odpuszczenie jakiegokolwiek meczu by zakłóciło. Dlatego nie dopuszczam takiej możliwości.

Jak dodał, o jego podejściu do spotkania z Lechem Poznań świadczy fakt, że nie oglądał ostatnio meczów AS Romy, ale analizował grę Kolejorza. - Przed każdym meczem dostaję raporty o kolejnym przeciwniku i tak było także w tym wypadku - mówił.