Łukasz Fornalczyk z Widzewa: "Chciałbym wrócić jeszcze w tej rundzie"

Łukasz Fornalczyk jest jednym z największych pechowców w Widzewie w tym sezonie. Zawodnik odniósł kontuzję barku, która wykluczyła go aż na siedem tygodni
W rozmowie z portalem widzewlodz.pl Fornalczyk opowiada o swojej sytuacji. Od tego tygodnia obrońca powoli rozpoczyna treningi z drużyną. - Od jakiegoś czasu zacząłem indywidualnie pracować w siłowni - mówi zawodnik. - Oprócz tego cały czas mam rehabilitację, ale to jednak nie to samo, co wyjść z drużyną na trening, poczuć boisko, piłkę. Jeszcze sporo pracy przede mną, ale cieszę się, że mogłem znowu wyjść na zieloną murawę.

I dodaje: - Rozbrat z piłką trwał ponad siedem tygodni. To sporo czasu. Póki co kontuzjowany bark nie jest jeszcze w pełni zdrowy, dlatego na razie muszę skupić się na poprawie wydolności tlenowej i wzmacnianiu mięśni nóg. Zaległości na pewno są spore, ale poprzez pracę i cierpliwość wszystko jest do nadrobienia. Bardzo bym chciał zaliczyć chociaż kilka minut jeszcze w tej rundzie, ale z drugiej strony wiem, że pośpiech nie jest tu wskazany. Niemniej trzeba być dobrej myśli i ciężko pracować nad powrotem do formy, a czas pokaże, jak to się ułoży. Najważniejsze jest zdrowie i stuprocentowy powrót do formy.

Więcej na www.widzewlodz.pl.