Kulomiot ze Szczytna wyróżniony podczas gali w Lozannie

Konrad Bukowiecki w weekend podczas uroczystej gali w szwajcarskiej Lozannie otrzymał wyróżnienie Wschodzącej Gwiazdy Lekkiej atletyki. - Cieszymy się, że ktoś w Europie docenił Konrada za jego ciężką pracę - mówi Ireneusz Bukowiecki, trener i ojciec sportowca.
Wyniki corocznego plebiscytu organizowanego przez Europejską Federację Lekkiej Atletyki ogłoszono podczas sobotniej gali Golden Tracks. W oczach ekspertów i kibiców na całym świecie, którzy mogli głosować na swoich faworytów za pośrednictwem serwisów społecznościowych, to właśnie reprezentant Gwardii Szczytno zasłużył na to wyróżnienie.

Początkowo 18-letni kulomiot został zakwalifikowany do finałowej trójki, razem z brytyjskim sprinterem Zharnelem Hughes oraz niemieckim dziesięcioboistą Niklasem Kaula. Ostatecznie to jednak Polak został uznany najlepszym.

- To jest pierwszy Polak, który otrzymał nagrodę od Europejskiej Federacji Lekkiej Atletyki - zauważa Ireneusz Bukowiecki, trener i ojciec sportowca. - Dla nas to bardzo dużo znaczy. Cieszymy się, że ktoś w Europie docenił Konrada za jego ciężką pracę. W poprzednim roku był drugi w tym plebiscycie i według mnie, już wtedy miał szanse zdobyć ten laur.

Przypomnijmy, że w obecnym sezonie Bukowiecki wywalczył nie tylko mistrzostwo Starego Kontynentu wśród juniorów, ale zajął również szóste miejsce w halowym mistrzostwach Europy seniorów w Pradze.

Co więcej, start w stolicy Czech okrasił ustanowieniem halowego rekordu Europy juniorów w pchnięciu kulą seniorską, a więc o wasze 7.26 kg. Dwukrotnie - zarówno w eliminacjach i finale - uzyskał tam odległość 20.46 m. I wprawdzie potem zanotował wpadkę podczas mistrzostw świata w Pekinie, gdzie udział zakończył już w kwalifikacjach, to na kolejnych zawodach, ponownie pokazał klasę.

Dowodem tego był wynik 20.78 m podczas rywalizacji w Zagrzebiu. - Start w Chinach nie był udany, ale nie oceniam tego w kategorii porażki - uważa szkoleniowiec Konrada. - Sam występ na takiej imprezie jest dużym osiągnięciem. On ma 18 lat i jego sportowa kariera dopiero nabiera rozpędu. Na dobre wyniki wśród seniorów przyjdzie jeszcze czas.

Wyróżnienie przyznane Konradowi Bukowieckiemu w Lozannie, to dla niego ogromna motywacja do jeszcze cięższej pracy. - Naszym priorytetem będą przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie w Rio, choć trzeba pamiętać, że Konrad nadal będzie rywalizował w kategorii juniora. W przyszłym sezonie odbędą się również mistrzostwa świata juniorów w Kazaniu, w których będziemy bronić tytułu mistrza Starego Kontynentu - kończy ojciec kulomiota Gwardii Szczytno.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.