Derby Wschodu. Zatrzymać Cernycha. Wszelkimi sposobami

Po dwóch tygodniach przerwy piłkarze ekstraklasy wracają do gry. Górnik Łęczna na własnym stadionie podejmie Jagiellonię Białystok. Oba kluby dość niespodziewanie są sąsiadami w tabeli i zgromadziły po 14 ?oczek?.
Niespodziewanie, bo białostoczanie przed sezonem byli typowani do walki nawet o ligowe podium. Warto jednak zaznaczyć, że tabela jest bardzo spłaszczona i jedno zwycięstwo pozwala przesunąć się nawet o kilka miejsc.

- W pierwszym tygodniu przerwy na mecze reprezentacji jak zazwyczaj były większe obciążenia, a niektórzy zawodnicy ten czas poświęcili na leczenie urazów. W ostatnich dniach już tylko pracowaliśmy nad przygotowaniem piłkarzy na spotkanie z Jagiellonią - mówi Andrzej Rybarski, asystent Jurija Szatałowa.

Do Łęcznej po raz pierwszy w roli gościa przyjeżdża Fedor Cernych. Jeszcze początek sezonu spędził w Górniku, ale w ostatnim dniu okienka transferowego odszedł do Białegostoku. - Cieszymy się z tego, że nasz klub wypromował zawodnika i poszedł grać do klubu, który przez wielu uznawany jest za lepszy. Fedor bardzo miło się wobec nas zachował przysłał nam podziękowania. On też sporo dla klubu zrobił - dodaje Rybarski.

W przeciwnym kierunku przywędrował Łukasz Tymiński: - Bardzo chcę zagrać w tym meczu. Wspomnienia mam dobre, ale jeżeli będzie mi dane wystąpić, to chciałbym się pokazać z jak najlepszej strony. Sentymentów nie będzie - zapowiada pomocnik zielono-czarnych.

Trener Michał Probierz w trakcji przerwy miał większy ból głowy, bo aż 11 zawodników wyjechało na zgrupowania różnych reprezentacji. Do tego atmosfera w szatni mogła nieco przygasnąć po dwóch porażkach z rzędu. - Taka liczba reprezentantów świadczy jednak o jakości ich kadry. Na pewno ich gra nie jest oparta na jednostkach - zaznacza Rybarski.

Jeszcze w środę część z nich nie było z zespołem (chociażby Igorsa Tarasovsa czy Przemysława Mystkowskiego). Indywidualne zajęcia mieli Cernych, Konstantin Vassiljev czy Bartłomiej Drągowski. Z zespołem nie ćwiczą jeszcze też wracający do formy po problemach zdrowotnych Łukasz Sekulski i Martin Baran.

Bardzo prostą receptę na pokonanie Jagielloni ma przedstawiciel Młodej Akademii Górnika: - Po prostu Leandro musi skosić Cernycha - mówi chłopiec. Gry faul Brazylijczykowi mimo wszystko nie zalecamy, ale oko na Litwina mieć musi.

Pierwszy gwizdek sędziego Krzysztofa Jakubika w sobotę o godzinie 18.

Przewidywane składy:

Górnik: Rodić - Mierzejewski, Szmatiuk, Bożić, Leandro - Nikitović, Pruchnik - Bonin, Piesio, Nowak - Świerczok.

Jgiellonia: Drągowski - Modelski, Augustyniak, Madera, Tomasik - Romanczuk, Grzyb, Frankowski, Vassiljev, Cernych - Grzelczak.

Tabela ekstraklasy



1. Piast Gliwice112718-11
2. Pogoń Szczecin112117-10
3. Cracovia Kraków111820-15
4. Legia Warszawa111724-13
5. Zagłębie Lubin111618-17
6. Termalica Nieciecza111514-15
7. Wisła Kraków111419-11
8. Lechia Gdańsk111416-12
9. Jagiellonia Białystok111415-17
10. Korona Kielce11149-11
11. Górnik Łęczna111412-15
12. Śląsk Wrocław111315-18
13. Ruch Chorzów111314-18
14. Podbeskidzie11119-20
15. Górnik Zabrze11713-19
16. Lech Poznań1158-19