Sport.pl

Kapitan Stomilu Olsztyn: Trener da szansę młodym piłkarzom

- Brak trzech piłkarzy może odbić się na naszej grze. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wróci do nas Dawid Szymonowicz, który przebywał na zgrupowaniach reprezentacji Polski do lat 20 - mówi Janusz Bucholc, kapitan Stomilu Olsztyn.
W minioną sobotę piłkarze Stomilu dwukrotnie obejmowali prowadzenie w Katowicach. Ostatecznie jednak po błędach w obronie zremisowali z tamtejszym GKS-em 2:2. Niewiele brakowało, a olsztynianie straciliby na Górnym Śląsku nie tylko dwa punkty, ale także swojego kapitana. W 90. minucie po bezpardonowym faulu na Januszu Bucholcu czerwoną kartką został ukarany zawodnik gospodarzy Rafał Pietrza.

Rozmowa z Januszem Bucholcem, kapitanem Stomilu

Mateusz Lewandowski: W samej końcówce meczu omal nie nabawił się pan poważnej kontuzji. Co tam się stało?

Janusz Bucholc: Całe zajście mogło się skończyć naprawdę źle. Na szczęście rywal [Rafał Pietrza - red.] nie trafił mnie w nogę, na której stałem, tylko w drugą, którą miałem akurat uniesioną. Po meczu podszedł do mnie i przeprosił za całe zajście. Dobrze wiedział, jak groźną kontuzją mogło się to dla mnie zakończyć.

W Katowicach od pierwszych minut graliście otwartą piłkę. Po bramce, którą Rafał Kujawa zdobył w 14. min, gospodarze wyglądali na bardzo zaskoczonych...

- Wiedzieliśmy, że GKS będzie grał wysokim pressingiem. Chcieliśmy rozgrywać piłkę w taki sposób, aby nie oddawać jej przeciwnikowi zbyt długim podaniem. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie trafiliśmy do siatki przeciwnika trzy razy, bo wtedy moglibyśmy kontrolować całe spotkanie.

Jeszcze przed przerwą (42. min), GKS wyrównał stan meczu po rzucie karnym. Pana zdaniem sędzia miał podstawy do podyktowania jedenastki?

- W polu karnym musimy ostrożnie obchodzić się ze swoim przeciwnikiem. Tomek [Wełna - red.] idealnie trafił w piłkę i nie było pretekstu do odgwizdania faulu. Moim zdaniem arbiter podjął taką decyzję, ponieważ był źle ustawiony na boisku.

Trzeba przyznać, że Ślązacy trafiali do waszej bramki w newralgicznych momentach. Najpierw na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy oraz tuż po golu Irakliego Meschii na 2:1. Zabrakło wam koncentracji?

- Przy bramce na 2:2 [63. minuta - red.] źle ustawiliśmy się w polu karnym i przez to zostawiliśmy trochę wolnego pola rywalowi. Cały czas musimy nad tym pracować na treningach, by w przyszłości więcej nie dochodziło do podobnych sytuacji.

Patrząc na przebieg całego spotkania, czujecie niedosyt? To wy byliście faworytem.

- Szkoda, że nie graliśmy z przewagą jednego zawodnika parę minut dłużej. Oczywiście czujemy niedosyt, ponieważ od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty byliśmy zespołem lepszym.

Wiadomo już, że w waszym kolejnym pojedynku, z Zagłębiem Sosnowiec (piątek w Olsztynie, godz. 20.30) zabraknie Meschii, Grzegorza Lecha i Tomasza Wełny. Wszyscy będą pauzować za nadmierną ilość żółtych kartek. To dla was duża strata?

- Brak trzech piłkarzy może odbić się na naszej grze. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wróci do nas Dawid Szymonowicz, który przebywał na zgrupowaniach reprezentacji Polski do lat 20. Trener Mirosław Jabłoński da szansę nowym zawodnikom, którzy z pewnością będą chcieli wykorzystać okazję.

I LIGA



1. Dolcan Ząbki122321:9
2. Arka Gdynia122220:13
3. Wisła Płock122217:12
4. Zawisza Bydgoszcz122125:17
5. Zagłębie Sosnowiec122120:13
6. Stomil Olsztyn121915:15
7. Chrobry Głogów121814:11
8. GKS Bełchatów121711:11
9. MKS Kluczbork121615:21
10. Sandecja Nowy Sącz121421:21
11. Bytovia Bytów121418:20
12. Pogoń Siedlce121412:16
13. Miedź Legnica121413:18
14. GKS Katowice121418:16
15. Chojniczanka Chojnice121414:22
16. Wigry Suwałki121214:14
17. Olimpia Grudziądz12911:17
18. Rozwój Katowice1289:22
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na <a class=c1n href="http://olsztyn.sport.pl">olsztyn.sport.pl</a>.
Więcej o: