Kolejny młody w składzie Śląska Wrocław Mariusz Idzik zadebiutował w ekstraklasie

Od momentu przyjścia Tadeusza Pawłowskiego do wrocławskiego Śląska mówi się o tym, że w barwach WKS-u zacznie grać więcej młodych piłkarzy. Po Jakubie Wrąblu, Kamilu Dankowskim i Michale Bartkowiaku okazję do debiutu w barwach pierwszego zespołu Śląska w miniony weekend otrzymał Mariusz Idzik.
Idzik to wychowanek Śląska, ma 18 lat. W niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin na placu gry pojawił się w 83. minucie, zmieniając Kamila Bilińskiego.

- Cieszę się, że trener zaufał mi i dał szansę zagrać z Zagłębiem - powiedział po zremisowanym 1:1 spotkaniu. - Były takie sygnały, że mogę zagrać, ale do końca niczego nie byłem pewny - przyznał.

W poprzednim sezonie Idzik tylko sześć razy zagrał w trzecioligowych rezerwach WKS-u. Z większej liczby występów wyeliminowała go kontuzja. Czasu jednak nie marnował. - Wróciłem trochę większy. Przez pół roku pracowałem na siłowni i pod względem siły jestem dużo lepszy. Zanim przyszedłem do Śląska, wyniki miałem dużo gorsze. Gdybym miał się ocenić, aktualnie jestem silniejszy o jakieś 15% - ocenił Idzik.

A że siły mu nie brakuje, udowodnił w niedzielne popołudnie. Choć zagrał tylko w końcówce, szybko pokazał swój charakter. Do przeciwnika podszedł bez kompleksów, a kilkoma stykowymi starciami z rywalami spowodował, że na trybunach żartowano: "to chyba dzik, a nie Idzik".

W obecnych rozgrywkach w barwach drugiej drużyny zagrał już trzy razy, strzelając w tych meczach cztery gole. W spotkaniu ze Stilonem Gorzów Wielkopolski rosły napastnik zaliczył nawet hat tricka. Wobec braku konkurencji w ataku Śląska 18-latek być może otrzyma niebawem więcej szans na grę.