Górnik Zabrze. Dodatkowy punkt za waleczność, choć słabli w oczach [OCENY]

Piłkarze Górnika Zabrze i Legii Warszawa mieli ze sobą stare porachunki. W pierwszej połowie obejrzeliśmy pasjonujące widowisko, w drugiej Górnik słabł w oczach, ale dzięki ogromnej determinacji wyszarpał remis.
I właśnie za tę waleczność w meczu z Legią każdy z piłkarzy Górnika Zabrze dostał punkt w bonusie...

Skala ocen 0-6

Grzegorz Kasprzik 5

Kilka bardzo dobrych interwencji. Mocny punkt zespołu, choć szczęście też mu dopisywało.

Paweł Widanow 4

Ostry jak brzytwa. Przekonało się o tym boleśnie kilku legionistów, którzy decydowali się iść z nim "na solo".

Bartosz Kopacz 4

Odważna gra środkowego obrońcy Górnika. Tak sfrustrował Michała Kucharczyka, że ten nadawał się tylko do zmiany. Popełniał jednak także błędy, które mogły się zakończyć stratą gola.

Adam Danch 5

Bardzo dobry występ kapitana Górnika. Był prawdziwym przywódcą. Asysta przy pierwszym golu.

Oleksandr Szeweluchin 4

Strzelił gola, a powinien dwa, bo zmarnował świetną okazję. Przed przerwą uciekł mu Nikolic, co skończyło się bramką dla Legii.

Rafał Kosznik 4

Przećwiczył wszystkie warianty dośrodkowań z lewego skrzydła. Kilka razy było po nich naprawdę groźnie.

Łukasz Madej 4

Jak zwykle, zostawił sporo zdrowia na boisku. Ciągnął ataki zespołu, pracował w defensywie. Ale też zahaczył Łukasza Brozia, co skończyło się karnym dla Legii.

Radosław Sobolewski 4

Zdobył gola i stoczył wiele heroicznych pojedynków w środku pola. W drugiej połowie brakło sił.

Aleksander Kwiek 3

Po jego dokładnych centrach padły oba gole dla Górnika. Pod koniec meczu w dość głupi sposób osłabił i tak już słaniający się na nogach zespół.

Roman Gergel 5

Grał z wielkim rozmachem. Pełno go było na obu skrzydłach i w środku boiska. Żeby jeszcze był skuteczniejszy w strzałach...

Maciej Korzym 2

Najsłabszy w Górniku. Nie sklejało mu się z resztą drużyny. Pozostawał bez podań, sam jednak też nie podejmował dobrych wyborów. Słusznie zmieniony.

Rezerwowi:

Mariusz Magiera, Mariusz Przybylski i Armin Cerimagic nie pomogli specjalnie drużynie.