Sport.pl

Stomil Olsztyn zremisował wygrany mecz i spadł w tabeli

Stomil zremisował u siebie z Wisłą Płock 1:1, ale z takiego wyniku nikt w Olsztynie nie jest zadowolony. Olsztynianie do 87. minuty prowadzili z Nafciarzami po bramce z rzutu karnego.
Pierwsze minuty niedzielnego starcia z Wisłą Płock niczym nie różniły się od poprzednich spotkań OKS-u w tym sezonie. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego cofnęli się do głębokiej defensywy. W drużynie biało-niebieskich brakowało dokładnych podań. Ponadto olsztynianie przegrywali większość pojedynków szybkościowych.

Lepiej w mecz weszli Nafciarze, którzy po kwadransie gry powinni prowadzić już 2:0. Dwukrotnie blisko pokonania Piotra Skiby był napastnik Wisły Mikołaj Lebedyński - Stomil zaczął mecz bardzo cofnięty w obronie, co nas trochę zaskoczyło - przyznał Wojciech Łuczak, pomocnik Wisły. - Staraliśmy się zrobić jak najwięcej w ataku pozycyjnym. Mieliśmy trochę pecha, bo gdybyśmy wykorzystali tę sytuację to spotkanie dawno byłoby już rozstrzygnięte na naszą korzyść.

Przez większą część meczu akcja toczyła się głównie w środku pola, a piłkarze jednej i drugiej drużyny nie potrafili znaleźć sposobu na przedostanie się pod bramkę przeciwnika. Sytuacja zmieniła się na chwilę przed zejściem do szatni. W polu karnym Łukasza Suchockiego sfaulował obrońca płocczan Marko Radić. Po konsultacji z sędzią liniowym, arbiter wskazał na jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Grzegorz Lech. - Przez pierwsze 15 minut spotkania myślami byliśmy jeszcze w szatni - mówi Paweł Głowacki, pomocnik OKS-u. - Wisła stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji, przy których mieliśmy szczęście, że piłka nie wpadła do siatki. Potem grało nam się już zdecydowanie lepiej, czego efektem była strzelona bramka.

Początek drugiej połowy niczym nie różnił się od pierwszych minut spotkania. Podrażnieni nafciarze mocno ruszyli do ataku, spychając zawodników Stomilu do głębokiej defensywy. - Wisła była zespołem lepszym od nas - mówi Grzegorz Lech, pomocnik biało-niebieskich. - Na boisku byli bardziej dojrzali od nas, a wszystkie ich sytuacje były dokładnie przemyślane.

Wyrównująca bramka mogła paść już kilka minut po rozpoczęciu gry. Kapitan OKS-u Janusz Bucholc niedokładnie wybił piłkę z własnego pola karnego, a ta wylądowała wprost pod nogi Arkadiusza Recy. Całą sytuację wślizgiem uratował golkiper OKS-u Piotr Skiba. - W drugiej połowie za bardzo się skupiliśmy na dowiezieniu zwycięstwa do samego końca - stwierdził Głowacki. - Stwarzaliśmy sobie również swoje sytuacje, jednak zabrakło nam trochę szczęścia.

Piłkarze Wisły nie mieli pomysłu, jak zagrozić bramce Piotra Skiba. Gdy już to im się udawało, to zawsze brakowało wykończenia akcji. To samo można powiedzieć o biało-niebieskich - idealną okazję do podwyższenia wyniku miał Łukasz Suchocki, lecz zamiast oddać strzał, pomocnik Stomilu niedokładnie podał piłkę do swojego partnera z drużyny.

Stare porzekadło "co się odwlecze, to nie uciecze" sprawdziło się w przypadku płocczan. Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem sędziego, piłkę w szesnastkę dośrodkował pomocnik Wisły Wojciech Łuczak. Przy dość biernej postawie obrońców Stomilu, Mikołaj Lebedyński nie miał żadnych problemów z pokonaniem bramkarza Stomilu. - Byliśmy konsekwentni do samego końca i to nam przyniosło upragniony punkt - mówi Łuczak. - Uważam, że mogliśmy nawet wygrać całe spotkanie.

Kolejny mecz Stomil rozegra w najbliższą sobotę na wyjeździe z GKS-em Katowice.

Stomil Olsztyn - Wisła Płock 1:1 (1:0)

Bramki: Lech 45. k., Lebedyński 87.

Stomil: Skiba - Bucholc, Czarnecki, Remisz, Ratajczak - Paweł Głowacki, Lech, Meschia (67. Trzeciakiewicz), Suchocki (87. Nishi), Szymonowicz - Kujawa

Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Szymiński, SIelewski, Radić (59. Bąk) - Rogalski (26. Mroziński), Łuczak, Reca, Piotrowski (71. Kun), Iliev - Lebedyński

Pozostałe wyniki 11. kolejki:

Dolcan Ząbki - Chrobry Głogów 1:1 (Tarnowski 38. k. - Hudyma 18 k.), Miedź Legnica - Wigry Suwałki 0:0, Olimpia Grudziądz - Arka Gdynia 1:2 (Jałocha 49. - Stolc 78 k., Yussuff 88.), Rozwój Katowice - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (Ryndak 28.), GKS Bełchatów - Pogoń Siedlce 0:0, Sandecja Nowy Sącz - MKS Kluczbork 1:2 (Kasprzak 14. - Kojder 4., Kowalczyk 27.), Bytovia Bytów - GKS Katowice 0:3 (Práznovský 39., Goncerz 75., 78.), Chojniczanka Chojnice - Zawisza Bydgoszcz 0:2 (Patejuk 32., Lewicki 84.).

I LIGA



1. Zawisza Bydgoszcz112125:14
2. Dolcan Ząbki112018:9
3. Arka Gdynia111916:13
4. Wisła Płock111915:11
5. Zagłębie Sosnowiec111818:13
6. Stomil Olsztyn111713:13
7. GKS Bełchatów111610:10
8. Chrobry Głogów111512:10
9. Bytovia Bytów111418:18
10. Chojniczanka111413:20
11. Miedź Legnica111312:17
12. MKS Kluczbork111314:21
13. Pogoń Siedlce111312:16
14. Sandecja Nowy Sącz111321:21
15. GKS Katowice111316:14
16. Wigry Suwałki111213:12
17. Olimpia Grudziądz11911:16
18. Rozwój Katowice1189:18
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: