Warmia Traveland Olsztyn depcze liderowi po piętach

Szczypiorniści Warmii Traveland pokonali w Nidzicy zespół Astromala Leszno 26:20. - Spodziewaliśmy się, że goście postawią nam twarde warunki - mówi Mateusz Gawryś, bramkarz olsztynian.
Mimo że Warmiacy wystąpili w roli gospodarza, to z powodu targów handlowych odbywających się w Uranii sobotni mecz odbył się w Nidzicy. Pierwszą połowę lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Ryszarda Kmiecika, którzy po 10 minutach prowadzili 5:3. - Spodziewaliśmy się, że goście postawią nam twarde warunki - przyznaje Mateusz Gawryś, bramkarz Warmii Traveland. - Wiedzieliśmy też, że nasi dysponują wysokim składem i mają bardzo silną obronę.

Później do głosu doszli olsztynianie, którzy zaczęli dominować w każdym elemencie gry. W efekcie na przerwę olsztynianie schodzili, prowadząc 12:10. - Często wymienialiśmy się na prowadzeniu - mówi Giennadij Kamielin, szkoleniowiec gospodarzy. - Mój zespół lepiej spisywał się zarówno w obronie, jak i wyglądał pod względem kondycyjnym.

Tym większe było zaskoczenie, kiedy na początku drugiej odsłony meczu drużyna z Leszna nie tylko odrobiła straty, ale nawet wypracowała sobie nieznaczną przewagę. Jak się potem okazało, nie na długo.

W 52. minucie kontuzja lewego stawu skokowego wykluczyła z dalszej gry podstawowego bramkarza Astromala Leszno - Jakuba Kruka. Jakby tego było mało, cztery minuty później wykluczeniem został ukarany szkoleniowiec gości Ryszard Kmiecik, a powodem było niesportowe zachowanie zawodników rezerwowych i osób towarzyszących w strefie zmian.

Od tej pory z każdą kolejną minutą coraz pewniej radzili sobie Warmiacy, którzy odzyskali inicjatywę na boisku i ostatecznie zwyciężyli 26:20. - Początek drugiej połowy mieliśmy słabszy i to nie powinno nam się przydarzyć - przyznaje Mateusz Gawryś. - Dzięki dobrej obronie odskoczyliśmy rywalom na kilka bramek.

Dla szczypiornistów Warmii Traveland to czwarty mecz w sezonie, a trzeci z rzędu zakończony ich wygraną. Co więcej, olsztynianie po sobotnim meczu awansowali na pozycję wicelidera pierwszej ligi. - Żałujemy tylko porażki na inaugurację sezonu [z MKS Poznań 22:27 - red.] i mam nadzieję, że w końcowym rozrachunku nie będzie to ważyło na naszej ostatecznej pozycji w tabeli - kończy bramkarz z Olsztyna.

Warmia Traveland Olsztyn - Real-Astromal Leszno 26:20 (12:10)

Warmia Olsztyn: Zakreta, Gawryś oraz Królik 9, Malewski 6, Kondracki 3, Sikorski 2, Żółtak 2, Krawczyk 2, Piotr Deptuła 1, Kopyciński 1 oraz Hegier, Paweł Deptuła, Dzieniszewski, Koledziński.

Kary: 6 min.

Leszno: Kruk, Skorupiński oraz Łuczak 6, Przekwas 5, Tórz 3, Krystkowiak 2, Wesołek 2, Misiaczyk 1, Gienas 1 oraz Jasiczek, Wierucki.

Kary: 14 min.

Pozostałe wyniki 4. kolejki:

ŚKPR Świdnica - Spójnia Gdynia 17:24, Sokół Browar Kościerzyna - SMS ZPRP Gdańsk 30:27, Orlen Wisła II Płock - Meble Wójcik Elbląg 28:35; - niedziela: MKS Kalisz - MKS Poznań (15), Wybrzeże Gdańsk - Polski Cukier Pomezania Malbork (15), Mueller MKS Grudziądz - Wolsztyniak Wolsztyn (16).

I LIGA



1. Sokół Kościerzyna47109:98
2. Warmia Olsztyn46105:89
3. Meble Wójcik Elbląg46105:100
4. Pomezania Malbork3578:70
5. Orlen Wisła II Płock44110:110
6. Wybrzeże Gdańsk3484:68
7. Astromal Leszno4497:94
8. MKS Poznań3483:69
9. Spójnia Gdynia4492:92
10. MKS Kalisz3277:77
11. ŚKPR Świdnica4282:105
12. SMS ZPRP Gdańsk42107:112
13. MKS Grudziądz3067:97
14. Wolsztyniak3064:79
Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.