Ultramaraton z Aten do Sparty. Artur Kujawiński pokonał morderczą trasę w 35 godzin, bez snu i odpoczynku

Artur Kujawiński to pierwszy poznaniak, który pokonał morderczy bieg Spartathlon na dystansie 246 km, prowadzący z Aten do Sparty. Zaledwie 46 procent uczestników tego biegu dotarło do mety.
Na starcie stanęli zawodnicy z 48 krajów. Niespełna połowa zdołała pokonać 246 km. Poznaniak Artur Kujawiński był jednym z czterech Polaków, którzy ukończyli tegoroczną edycję Spartathlonu. Próbę przebiegnięcia dystansu w formule non stop podjęło ośmiu Polaków.

Tegoroczna edycja z uwagi na zmienność pogody należała do jednych z najtrudniejszych w historii. W pierwszej połowie biegu ultramaratończykom doskwierał grecki upał sięgający ponad 30 stopni. W nocy, kiedy musieli pokonać górę Sangas, rozpętała się ulewa utrudniającą wspinaczkę i groźny zbieg po kamienistym zboczu.

Artur Kujawiński ukończył jeden z najbardziej legendarnych, ale i jeden z najtrudniejszych ultramaratonów na świecie w czasie 35 godzin i 37 minut, bez snu i bez przerw na odpoczynek z uwagi na rygorystyczne limity czasowe na punktach kontrolnych.