Kibice basketu czekali trzy lata. Olsztyn ma drużynę

Po ponadtrzyletniej przerwie stolica Warmii i Mazur znów będzie miała męską drużynę koszykarską. - Nasza młodzież dorasta i potrzebne są jej nowe wyzwania - mówi Piotr Wirchanowicz, trener UKS Trójeczka Olsztyn.
Poprzedni seniorski zespół grający jeszcze pod szyldem AZS UWM został rozwiązany w 2012 roku. Powodem był brak pieniędzy na funkcjonowanie sekcji koszykarskiej, która, co ciekawe, miała za sobą najlepszy sezon w historii. Przypomnijmy, że olsztynianie prowadzeni przez trenera Rafała Kacprzaka po rundzie zasadniczej drugoligowych rozgrywek byli szóści, a w play-offach rywalizację zakończyli na miejscach 5.-8.

Teraz drużyna reaktywowana przez Uczniowski Klub Sportowy Trójeczka będzie oparta przede wszystkim na wychowankach z roczników 1998 i 1999. Młodzi zawodnicy zmagania w trzeciej lidze zainaugurują już za tydzień. - My w Olsztynie nigdy nie zaprzestaliśmy pracy z najmłodszymi - podkreśla szkoleniowiec Piotr Wirchanowicz. - Nasza młodzież dorasta i potrzebne są jej kolejne wyzwania. Aktualnie dopinamy budżet na sezon, ale nie ukrywam, że liczymy po nowym roku na pomoc władz miasta.

Do utrzymania zespołu na tym poziomie potrzeba 18 tys. zł. - Dla nas to olbrzymia kwota i tylko dzięki dobrej woli trzech osób udało nam się zdobyć część z tych środków - zaznacza trener koszykarzy UKS Trójeczka Olsztyn.

Mimo że kadra będzie oparta na juniorach, to nie zabraknie też doświadczonych zawodników, którzy przed laty stanowili o sile olsztyńskiego basketu. Mowa tu o Rafale Chudziku (niski skrzydłowy), Jarosławie Andrusiewiczu (silny skrzydłowy) oraz Wojciechu Glabasie (center). Wszyscy to wychowankowie Trójeczki, a ostatni z nich to były reprezentant Polski do lat 18, a także były zawodnik Anwilu Włocławek, w barwach którego zdobywał medale mistrzostw kraju (brązowy 2009 r., srebrny 2010 r.). - Mają po dwa metry wzrostu, a ich doświadczenie bardzo nam się przyda w walce pod tablicami - tłumaczy Wirchanowicz. - Naszą siłą ma być połączenie młodości z rutyną. Poza tym atutem Trójeczki będzie szybki atak, wybiegani chłopacy oraz siła pod koszami.

I dodaje: - Celem głównym będzie wygranie jak największej liczby meczów oraz popularyzacja tej dyscypliny na Warmii i Mazurach. Na razie w ogóle nie myślimy o awansie do drugiej ligi, ponieważ to wiązałoby się z zupełnie innym poziomem organizacyjnym oraz finansowym.

Największym problemem nowej drużyny jest dostęp do hali OSiR przy ul. Głowackiego, gdzie będą rozgrywali swoje pojedynki. - Ze względu na jej duże oblężenie [grają w niej m.in. pierwszoligowe koszykarki KKS Olsztyn - red.], trenować tam będziemy mogli zaledwie raz w tygodniu. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak duże ma to znaczenie. Pozostałe nasze zajęcia będą odbywać się na sali przy ul. Szewczenki - kończy Wirchanowicz.

Pierwszy mecz, i to od razu derbowy, województwa warmińsko-mazurskiego olsztynianie rozegrają 11 października na wyjeździe z Truso Elbląg. Przed własną publicznością zadebiutują tydzień później, kiedy to podejmą zespół Jedynka Pelplin.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.