Półminutowe głosowanie nad Grand Prix i DPŚ

Sesja rady miasta trwała ponad sześć godzin, a więc radni mieli dużo czasu, aby w kuluarach dostać odpowiedzi na wszystkie pytania. W ten sposób przy głosowaniu nad światowym żużlem w Gorzowie dyskusji nie było już wcale, 18 radnych głosowało za, jeden się wstrzymał, a jeden, choć był na sali, nie głosował. - W latach 2016-18 obejrzymy trzy turnieje Grand Prix, a w 2019 roku baraż i finał Drużynowego Pucharu Świata - powiedział Ireneusz Maciej Zmora, prezes gorzowskiego klubu żużlowego. Oficjalna strona Speedwaygp.com już informuje o czteroletniej umowie z Gorzowem.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Ile zapłacimy za światowy żużel w kolejnych latach i jak to się ma do ceny za Grand Prix w latach 2011-15? Co z całym gorzowskim sportem, gdzie jest strategia, ile będzie pieniędzy do podziału w 2016 roku, czy znów jakieś drobne? - takie pytania padały podczas intensywnych rozmów, które były prowadzane przez praktycznie całe środowe popołudnie.

Udało się wyjaśnić małą rozbieżność przy cenie za poprzednią serię pięciu imprez GP w Gorzowie. Padały kwoty 420 tysięcy funtów za turniej, ale i 440 tysięcy. Okazało się, że miasto i klub żużlowy cztery razy zapłaciły po 525 tysięcy funtów (412 500 miasto i 112 500 klub) i cały czas we wszelakich informacjach była podawana ta kwota. Przy podpisaniu umowy firma BSI otrzymała jednak jeszcze 100 tysięcy funtów. I teraz wszystko się zgadza: 525 tysięcy razy cztery plus 100 tysięcy, daje 2,2 mln, które tym razem dzielimy na pięć, czyli 440 tysięcy. Tyle kosztował miasto i klub jeden turniej GP w latach 2011-15.

Teraz o kosztach na lata 2016-19 oficjalnie nie mówi się, mają być ujawnione po zakończeniu negocjacji i podpisaniu umowy, a więc zaraz, bo oficjalna strona internetowa GP właśnie poinformowała o kolejnej, czteroletniej umowie z Gorzowem. Radni zostali jednak nieoficjalnie poinformowani, że za trzy kolejne turnieje GP oraz za baraż i finał DPŚ w 2019 roku, firma BSI otrzyma 780 tysięcy funtów, tym razem wyłącznie z miejskiego budżetu.

Pierwsza Komisja Kultury, Sportu i Promocji została poinformowana, że miasto chce na lata 2016-19 przyjąć zobowiązanie 5 136 480 zł. To jest rezerwacja na poczet płatności dla BSI, po przeliczeniu 780 tysięcy funtów na złotówki po średnim kursie, plus VAT. Podczas obrad rady okazało się, że pierwsze koszty miasto poniesie już za chwilę. Poprzednim razem przy podpisaniu umowy BSI otrzymało 100 tysięcy funtów. Teraz koszty są mniejsze, a więc i wpisowe jest niższe - ok. 430 tysięcy zł. Łącznie miasto rezerwuje więc na światowy żużel ponad 5,5 mln zł. Ile ostatecznie zapłaci za cztery światowe imprezy? Jeśli nie będzie drastycznych skoków kursu funta i po odzyskaniu VAT-u - niecałe 4,5 mln zł. To jednak będziemy wiedzieli na pewno dopiero w 2019 roku. Stawki są na pewno znacznie korzystniejsze niż w poprzedniej umowie, ale lepiej się wstrzymać z triumfami i wygłaszaniem sądów, że zapłacimy jedną trzecią tego, co poprzednio. Za 2,2 mln funtów mieliśmy pięć turniejów GP, teraz za 780 tys. mamy trzy takie imprezy i DPŚ, który na pewno kosztuje mniej. Tańszy, ale niekoniecznie gorszy. Pamiętamy przecież gorzowski finał drużynowych mistrzostw świata w 2011 roku. To była jedna z najlepszych i najbardziej emocjonujących imprez jakie można było kiedykolwiek zobaczyć na naszym stadionie. Na pewno wyjątkowy będzie też turniej GP w 2016 roku, bo stałym uczestnikiem będzie w nim wychowanek Stali Gorzów Bartek Zmarzlik.

Grand Prix wciąż mamy w Gorzowie, a obok dalej obserwujemy nieustającą i niestety wciąż mało konstruktywną dyskusję nad przyszłością całego sportu w naszym mieście. W przypadku innych projektów uchwał na tej samej sesji radni już nie byli tak skuteczni. Fiaskiem kolejny raz zakończyło się dopisanie do uchwały o warunkach trybu finansowania sportu piłki ręcznej, ale również tenisa stołowego i siatkówki. To próbuje zrobić PiS, ale poprawka od paru miesięcy nie może się doczekać opinii prezydenta. Wiceprezydent miasta Janusz Dreczka tłumaczył, że te wszystkie sprawy uporządkuje uchwała o kryteriach finansowania sportu. Taka, nazywana przejściową, trafiła w ekspresowym tempie na wtorkową Komisję Kultury, Sportu i Promocji. Radni słusznie uznali, że było zbyt mało czasu, aby nią się zająć. Inna sprawa, co w tym dokumencie się znajduje. Zajrzeliśmy i poza wytycznymi prawnymi, nie ma tam żadnych konkretów, wskazówek na przyszłość dla klubów i sportowców, kierunków rozwoju dla sportu wyczynowego. Wygląda, że 2015 roku jest w sporcie rokiem przetrwania i taki sam - bez jasnej wizji na przyszłość - będzie również rok 2016. Strategię, którą zlecono firmie zewnętrznej (czy potrzebnie?), mamy poznać pod koniec obecnego roku. A ile będzie pieniędzy na sport? Tego też nie wiemy.

- Warunki wynegocjowane przez prezesa Zmorę pozwoliły na tak jednogłośne głosowanie radnych. Cena jest dużo niższa i powoduje, że turniej Grand Prix będzie dalej cieszył mieszkańców Gorzowa. Ponadto dziś 17 radnych podpisało wniosek budżetowy zgłoszony przez klub radnych PiS o zapisanie na sport w 2016 roku 2 procent dochodów budżetu miasta. Dotrzymaliśmy słowa po debacie w sprawie sportu i dziś ten wniosek trafił do prezydenta. W grudniu rada uchwali te pieniądze na sport i w końcu wszystkie dyscypliny sportowe w naszym mieście powinny być usatysfakcjonowane - napisał radny PiS Stanisław Pieńkowski.

- Nie jestem przeciwko GP, ale denerwuje mnie, że nie poznajemy jasnych kwot, tylko w pakiecie dorzuca nam się dużo tańszy DPŚ - mówił radny niezależny Jerzy Synowiec. - Udało nam się zebrać większość w radzie, która poprze uchwałę o modernizacji stadionu piłkarskiego. Tego też gorzowski sport bardzo potrzebuje. W ten sposób już w przyszłym roku mogłyby ruszyć prace przy Olimpijskiej.

Jak widać radni próbują wykonywać jakieś sportowe ruchy na własną rękę, a prezydent Jacek Wójcicki i jego ludzie obiecują, że "sport w naszym mieście ma iść w górę, też będzie się rozwijał". Pozostaje żyć nadzieją, że w końcu doczekamy się konkretów, które większość usatysfakcjonują...

Ponad 5 mln zł - tyle ma dalej kosztować światowy żużel. "A ile za jeden turniej?"