Sport.pl

Tylu koszykarzy w Olsztynie dawno nie grało. Zobacz ZDJĘCIA

Blisko 300 młodych adeptów koszykówki wystąpiło w XV edycji memoriału poświęconego pamięci legendarnego trenera Aleksandra Grzegorzewskiego. Najlepiej z drużyn pełniących rolę gospodarza wypadli juniorzy Trójeczki Olsztyn.
- Turniej oceniam bardzo pozytywnie, choć nie obyło się bez kilku niedociągnięć - mówi dla olsztyn.sport.pl Tomasz Majchrowicz, organizator memoriału, trener w UKS Trójeczka Olsztyn. - Mnie najbardziej cieszy, że poziom sportowy był wysoki i wyrównany. W kategoriach kadetów i juniorów rywalizacja o pozycje medalowe ważyła się do ostatnich meczów. Wrażenie robią też liczby, ponieważ przez trzy dni, w trzech różnych halach aż 290 zawodników rozegrało 60 spotkań.

Wśród najmłodszych uczestników, a więc w kategorii młodzików wygrali reprezentanci klubu Novum Bydgoszcz, przed Żubrami Białystok oraz PKM Włocławek. Olsztynianie zajęli ostatnie siódme miejsce mając (przegrali wszystkie sześć meczów).

Lepiej poszło ich starszym kolegom - kadetom z UKS Trójeczka, którzy byli czwarci na sześć uczestniczących drużyn. Podopieczni trenera Majchrowicza odnieśli dwa zwycięstwa (z Żyrardowem 52:47, Białymstokiem 58:44) i doznali trzech porażek (z Łomżą 37:41, Bydgoszczą 32:50, Piasecznem 33:46). Najlepsi okazali się koszykarze MUKS-u Piaseczno, przed Trójką Żyrardów oraz Novum Bydgoszcz.

Na najniższym stopniu podium zmagania zakończyli zaś olsztyńscy juniorzy, a więc najstarsi wychowankowie UKS Trójeczka. Wyprzedzili ich tylko zwycięzcy turnieju z ekipy Żubrów oraz Novum. Gospodarze na koncie mieli trzy wygrane (z AS-em Mrągowo 78:28, MUKS-em Piaseczno 69:59, Olimpijczykiem Łomża 43:38) i tyle samo zanotowali porażek (z Białymstokiem 36:66, Bydgoszczą 57:70, Sopotem 60:68 po dogrywce).

Nie zabrakło indywidualnych wyróżnień dla zawodników z Olsztyna. W pierwszej piątce najlepszych graczy całego turnieju znalazł się Bartłomiej Włodarczyk z UKS Trójeczka.

- Z bardzo dobrej strony pokazali się nasi juniorzy - podkreśla szkoleniowiec Tomasz Majchrowicz. - W ostatnim swoim pojedynku byli o włos od wywalczenia drugiego miejsca na podium, ale po dogrywce przegrali z utytułowanymi zawodnikami Trefla Sopot. Dla kadetów było to z kolei dobre przetarcie przed ligą pomorską, w której niedługo rozpoczynamy występy. Co do występu naszych młodzików, to trzeba podkreślić, że był to ich pierwszy turniej w rozpoczynającej się przygodzie z koszykówką. A przypomnijmy, że mieli do rozegrania sześć spotkań w trzy dni.

Tegoroczna edycja memoriału była już XV poświęconą pamięci legendarnego trenera Aleksandra Grzegorzewskiego. W latach 1948-1949 grał on w jednym z ówczesnych pierwszoligowych łódzkich klubów - YMKA. Choć jego niski wzrost nie predestynował go do kariery zawodniczej w koszykówce, nie zerwał ze swoją ulubioną dyscypliną sportu. W latach 1951-1954 był instruktorem koszykówki w Klubie Sportowym Budowlani w Łodzi.

Wkrótce przeniósł się do Olsztyna, by w 1955 r. rozpocząć pracę w olsztyńskich Budowlanych. W 1957 r. został szkoleniowcem sekcji koszykówki Olsztyńskiego Klubu Sportowego, przekształconego później w Olsztyński Klub Sportowy Stomil. W roku 1961 wprowadził olsztyńskie koszykarki do II ligi, a w 1975 do I ligi. Już wcześniej, w 1971 r., zdobył nawet z juniorkami z Olsztyna złoty medal podczas rozgrywanej w Katowicach Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży. W tym samym roku uzyskał także tytuł trenera I klasy koszykówki. Do tytułu tego dochodził etapami, zdobywając kolejno tytuł instruktora koszykówki, tytuł trenera II klasy, by po ten najważniejszy sięgnąć po kursach organizowanych w Warszawie. Kwalifikacjami takimi nie mogło się wówczas poszczycić wielu szkoleniowców województwa olsztyńskiego.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.



Więcej o: