Ponad 5 mln zł - tyle ma dalej kosztować światowy żużel w Gorzowie. "A ile za jeden turniej?"

Za trzy turnieje Grand Prix w latach 2016-18 i Drużynowy Puchar Świata w 2019 roku miasto ma zapłacić 5 136 480 zł - projekt uchwały z taką kwotą trafi jutro na sesję. - Ile tym razem kosztuje pojedynczy turniej GP i gdzie tu jest ta jedna trzecia poprzedniej ceny za lata 2011-2015? - pytali dziś radni Komisji Kultury, Sportu i Promocji. Od przedstawicieli prezydenta nic więcej się nie dowiedzieli.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Proponujemy, aby w 2016 roku miasto za licencję na trzy turnieje Grand Prix w latach 2016-18 i Drużynowy Puchar Świata w 2019 roku zapłaciło 2 140 200 zł, w 2017 roku taką samą sumę, a w 2019 roku 856 080 zł - mówiła Ewa Pawlak, dyrektor gorzowskiego wydziału kultury i sportu, wspierana przez wiceprezydenta Janusza Dreczkę. - Potrzebna jest zgoda, aby w budżecie łącznie zabezpieczyć 5 136 480 zł.

- Skąd jest taka kwota, przecież prezydent zapowiadał, że tym razem zapłacimy jedną trzecią ceny, co poprzednio, gdzie jest więc ta oszczędność? A właściwie to ile płaciliśmy poprzednio? No i ile tym razem kosztuje pojedynczy turniej Grand Prix, bo dostajemy kwotę rozbitą na trzy części, za cztery turnieje i dwie różne imprezy, a to bardzo zaciemnia obraz finału negocjacji, tym bardziej, że Drużynowy Puchar Świata jest tańszy od Grand Prix? - pytali radni.

- Taka jest kwota wynegocjowana za cztery imprezy na najbliższe lata, przeliczona z funtów na złotówki po aktualnym, uśrednionym kursie plus pieniądze potrzebne do zapłacenia 23 procent VAT - odpowiadali przedstawiciele miasta. Więcej szczegółów nie było, padło stwierdzenie o tajemnicy negocjacji, a konkretne kwoty mamy poznać po ostatecznym podpisaniu umowy.

Faktycznie podczas ogłoszenia finału negocjacji z BSI, prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki powiedział, że tym razem miasto zapłaci niewiele ponad jedną trzecią tego, co wcześniej.

Próbowaliśmy dziś dociec skąd się wzięła ta rewelacyjna oszczędność, która niestety nie ma pokrycia na papierze. Dalej będziemy operować funtami, bo to bardzo rozjaśnia sprawę. Gorzów przez pięć lat organizował cykl Grand Prix, ale też miał Drużynowy Puchar Świata - baraż i finał, tak samo będzie w 2019 roku. Za to zapłacił razem z naszym klubem żużlowym 2,4 mln funtów. Teraz za imprezy w latach 2016-19 - taką kwota pojawiła się w komisyjnych kuluarach - chce podobno płacić 780 tysięcy funtów. Jest jedna trzecia mniej? Jest. Tyle tylko, że wtedy imprez było sześć (plus baraż DPŚ), a teraz są cztery (plus baraż) i tych kwot nie powinno się w ten sposób porównywać.

Będzie taniej, ale o ile?

To dopóki właściwie kwoty nie zostaną ujawnione, musimy spróbować sami sobie wyliczyć. Przyjmijmy podobną logikę negocjacji z firmą BSI. Od 2011 roku miasto i klub cztery razy płacili odpowiednio 412,5 tysiąca funtów oraz 112,5 tysiąca, a w piątym roku GP nie zapłacili nic, plus 100 tysięcy funtów w momencie podpisania umowy. Wyszło więc 2 200 tysięcy funtów, dzielone na pięć, czy średnio po 440 tysięcy za jeden turniej GP, 350 tysięcy po stronie miasta, a 90 tysięcy po stronie klubu (kwoty w złotówkach są przeliczane po aktualnym kursie i dodawany jest VAT). Teraz miasto ma płacić całą sumę, tym razem przez pierwsze dwa lata, a w trzecim nic, a w czwartym dodatkową, mniejszą sumę. Możemy więc założyć, ze dwa razy 2 140 200 zł to jest zbliżona kwota w złotówkach z VAT za trzy turnieje GP. Odejmując w przybliżeniu VAT i przeliczając na funty po kursie dnia, czyli 5,7 zł, daje nieco ponad 210 tysięcy funtów. Miasto tym razem licencję płaci w całości, a więc schodzi z płatnością za GP z poziomu 350 tysięcy na ok. 210 tysięcy. Dodając do tego ostatnią sumę - 856 080 zł - przyjmijmy, że za baraż i finał DPŚ - i wyliczając średnią na cztery światowe imprezy żużlowe w latach 2016-19, Gorzów, jeśli w środę zgodzą się radni, wyda rocznie średnio niecałe 200 tysięcy funtów, oczywiście w przeliczeniu na złotówki, plus VAT.

Nie wdając się w zawiłości prawne i księgowe, a także przeliczenia na funty, dzieląc tylko ujawnioną dziś kwotę na cztery, wychodzi 1 284 120 zł. Tyle miasto chce zarezerwować w budżecie na jeden turniej, biorąc pod uwagę m.in. różnice kursowe. W tym momencie niech każdy sam oceni, czy tu dużo czy w sam raz.

Wiemy czego na pewno dziś zabrakło. Pytań o to, ile w 2016 roku miasto zamierza przeznaczyć np. na sport kwalifikowany. Jeśli znów ledwie 1,4 mln zł, to nawet przy kwocie na światowe turnieje żużlowe jeszcze o połowę mniejszej, taka pula będzie cały czas wyglądała żenująco.

Grand Prix jest dziś naszą jedyną sportową wizytówką w świecie (trzeba też intensywnie myśleć o innych!), ale żużel przede wszystkim potrzebuje konkretnego wsparcia na ligę, tak samo jak gorzowskie gry zespołowe, te porządnie zorganizowane, niech nareszcie przy racjonalnej pomocy z miasta znów zaczną grać wysoko, o medale. Walczą o kolejne szybkie awanse wiedząc, że powstanie nowoczesna hala czy zostanie zmodernizowany stadion. Olimpijczycy niech wiedzą, że Gorzów jest miastem sportu, miastem ich wielkiej szansy.

Tutaj konkretów nie ma żadnych. Choć nie. Dziś był. Dyrektor Ewa Pawlak przedstawiła na komisji człowieka z Poznania, z firmy zewnętrznej, która wygrała przetarg i pisze strategię dla gorzowskiego sportu na najbliższe lata. Piotr Matecki był już prezentowany parę miesięcy temu, jako dyrektor zarządzający Akademii Piłkarskiej Stal Gorzów. Czy to jakaś tajemnica?

Wszyscy mają już dość kłótni wokół gorzowskiego sportu, nieustannych sporów, oskarżeń, z których nic nie wynika dobrego, a jak ostatnio stwierdził jeden z kolegów dziennikarzy Robert Borowy "tu nigdy nie będzie zgody, bo na sport nie ma co dzielić, te drobne to w pięć minut rozdysponuje sekretarka prezydenta Jacka Wójcickiego".

Nasi sportowcy, ale także kibice, przez poprzednią władzę zostali strasznie upodleni niezasłużonymi cięciami, skłóceni, momentami wydaje się, że na śmierć i życie. W tym miejscu wypada powtórzyć mądre zdanie, które również ostatnio padło: sport w Gorzowie czeka na lidera, który mądrymi, konkretnymi decyzjami natychmiast zakończy ten stan wojenny. Da nadzieję na normalne, transparentne, lepsze jutro.