Rozwój Katowice. Protest na Bukowej, a jego adresatem prezydent. "My też jesteśmy z Katowic".

Transparent o treści "Panie Krupa, dlaczego nie chce nam pan pomóc?" i koszulki z nadrukiem "My też jesteśmy z Katowic" - z takimi atrybutami piłkarze Rozwoju Katowice wyszli na murawę stadionu GKS-u Katowice.
Jesteś kibicem z Górnego Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

- Znamy swoje miejsce w szeregu. Ja - jako kibice GKS-u - jestem pewien, że w końcu na ekstraklasa na Bukową zawita, ale włodarze miasta mogliby też docenić nasz wysiłek. W Rozwoju jest wykonywana ogromna praca z młodzieżą. Jeszcze niejeden jego wychowanek wypłynie na szersze wody - zapewniał Tomasz Wróbel, pomocnik beniaminka. - Ten protest to pomysł władz naszego klubu. Chcemy po prostu, by ktoś nas zauważył. Zwłaszcza że Rozwój może być satelickim klubem GieKSy - mówił z kolei trener Mirosław Smyła.

W jakiej sytuacji finansowej znajduje się dziś klub ze Zgody? Dobrze oddają to słowa Zbigniewa Waśkiewicza, jego prezesa, który w sierpniu mówił SLASK.SPORT.PL tak: - To, że w zimie zadamy sobie pytanie, czy stać nas na funkcjonowanie w tej lidze, jest pewne. Rozwój sportowy klubu wyprzedził bowiem jego finansowe możliwości. A my nie mamy furtki pod tytułem "nazbierało się długów, ale nie martwmy się, bo ktoś je kiedyś spłaci". My po prostu nie mamy właściciela. Jesteśmy stowarzyszeniem i odpowiedzialność zarządu jest przed kibicami, zawodnikami, pracownikami klubu czy po prostu 90-letnią historią Rozwoju...