Bieg Trzech Kopców. ,,Nocni biegacze'' biegają także za dnia

Krakowskie biegi cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Na listach startowych pojawia się coraz więcej chętnych, w tym,,Night Runnersów''. Aż kilkudziesięciu z nich wystartuje w Biegu Trzech Kopców.
Biegnij z nami 9. PZU Bieg Trzech Kopców i 2. PZU Cracovia Półmaraton Królewski

Krakowska grupa ,,Nocnych Biegaczy'' powstała ok. półtora roku temu. - Założyły ją Karolina i Magda - opowiada Justyna Trzcionka, koordynatorka grupy i instruktorka biegania. - Pierwsze spotkanie odbyło się w poniedziałek pod Smokiem Wawelskim, a później dołożyliśmy jeszcze środowe na Błoniach.

Jak mówi Trzcionka, w zależności od aury, na wspólne bieganie gromadzi się ok. stu chętnych. - Na naszej facebookowej grupie jest jednak ponad 2,5 tys. członków - zauważa.

Widać to m.in.: na listach startowych krakowskich wydarzeń biegowych. - Startujemy w różnych zawodach, od tych na 5 czy 10 km po półmaratony i maratony - twierdzi Trzcionka.

Jednym z bardziej doświadczonych w grupie jest Zbigniew Major, znany w grupie jako ,,Zby''. - Największymi zaletami krakowskich biegów są świetna organizacja i lokalizacja tras, które są bardzo malownicze - ocenia.

Bardzo dobrze wspomina starty w Biegu Trzech Kopców, w którym w tym roku weźmie udział kilkudziesięciu krakowskich ,,Nocnych Biegaczy'.' - To bardzo ciekawa trasa - wspomina. - Po pewnym czasie, bieganie po płaskim robi się monotonne, a ten bieg jest wszechstronny. Ma część asfaltową, ale też prowadzi po leśnych duktach. Wymagający jest też podbieg pod zoo - ocenia Major.

Według niego atutem trasy jest też 13-kilometrowy dystans. - Prawie każdy po odrobinie ćwiczeń może się z nim zmierzyć. Jednocześnie jest także wymagający. To nie jest już 5 czy 8 km, tylko 13 km w zróżnicowanym terenie, więc trzeba się zmobilizować do wcześniejszego treningu - podkreśla.

Zaletą krakowskiego Cracovia Półmaratonu Królewskiego i Cracovia Maratonu jest malownicza trasa. - To przyciąga ,,przybyszów'' z innych miast, a nawet biegaczy zza granicy. Obydwie trasy ciągną się wzdłuż najciekawszych ulic miasta i pomimo, że są to biegi po płaskim, przyciągają tłumy. Można nie tylko pobiegać, ale przy okazji pozwiedzać - przyznaje Major.

Biegaczem z dużym wśród ,,Night Runnersów'', bo aż z 23 letnim stażem jest Marcin Krygier. Od lat startuje w imprezach na terenie całego kraju, w tym oczywiście Krakowa. Dwukrotnie przebiegł krakowski maraton. Tak jak większość uczestników chwali lokalizację tras.

- Bardzo podobała mi się ta Cracovia Maratonu, która zaczynała się i kończyła na Rynku Głównym, a prowadziła przez Nową Hutę - wspomina. - Dzięki temu bieg miał swoją ,,magię'' i wielu biegaczy mogło zapoznać się właśnie z Nową Hutę, a ludziom powinno się pokazywać nowe miejsca do uprawiania tego sportu.

Krygier chwali także organizację krakowskich biegów, ale ma jedną uwagę. - Gdy startowałem za granicą, we Frankfurcie, kibiców stojących wzdłuż trasy pilnowały służby porządkowe, ale nie było barierek . To dobre rozwiązanie, bo lepiej odczuwa się bliskość tych ludzi i ich wsparcie - opowiada. - Być może w Krakowie również można byłoby zastosować takie rozwiązanie.

Wśród ,,Night Runnersów'' najwięcej jest jednak osób, które dopiero zaczynają przygodę z bieganiem. Nie oznacza to jednak, że rezygnują rywalizacji, wręcz przeciwnie. - Na pewno wystartuję w październikowym Cracovia Półmaratonie Królewskim. To będzie mój pierwszy z takich "oficjalnych" biegów - mówi Paweł, który trenuje z ,,Night Runnersami'' od kwietnia.

Na pytanie, czy nie woli najpierw spróbować sił na krótszym dystansie np. w ,,Krakowskiej Piątce PZU, odpowiada: - Na ,,piątce'' jestem już przetestowany. Pokonuję ją na każdym treningu - twierdzi.

ZAPISZ SIĘ NA KRAKOWSKĄ PIĄTKĘ Z PZU

">ZAPISZ SIĘ NA 2. PZU CRACOVIA PÓŁMARATON KRÓLEWSKI