Wyjątkowe regaty w Olsztynie. Smoki mają chrapkę na podium

Prawie stu uczestników wystartuje w XI Ogólnopolskim Festiwalu Smoczych Łodzi w Olsztynie. - Nasza załoga liczy od 18 do 20 zawodników, a każdy z nich wnosi do łodzi coś pozytywnego - mówi trener gospodarzy Andrzej Kamiński.
Tegoroczne zmagania smoczych łodzi, które tradycyjnie odbędą się na jeziorze Krzywym, mają być wyjątkowe. - By dodatkowo uatrakcyjnić rywalizację, zawodnicy startujący w każdej osadzie [w łódce może znajdować się nawet 22 wioślarzy - red.] będą ubrani w jednolite stroje. Tego nie można zobaczyć na co dzień - mówi Jerzy Gąska, prezes Olsztyńskiego Klubu Smoka.

Gospodarze będą mieli rywali z najwyższej półki. Do udziału przystąpi blisko stu zawodników z całej Polski. - Wśród nich będą m.in. wielokrotni mistrzowie kraju czy jego reprezentanci, którzy biorą udział w najważniejszych międzynarodowych imprezach. W tak doborowym towarzystwie emocje są gwarantowane - zapowiada Gąska.

Co będzie kluczem do zwycięstwa doskonale wie trener OKSmoka. - O tym, które miejsce zajmiemy będzie decydował w głównej mierze szybki start - podkreśla Andrzej Kamiński. - Jeśli na początku zanotuje się stratę, potem na trasie bardzo ciężko jest ją odrobić. Wiemy, że w mocnym składzie przyjadą do nas osady z Gdańska oraz Warszawy. Mimo to zamierzamy walczyć o podium.

Dlatego olsztynianie tak duży nacisk kładą na odpowiednie przygotowanie zawodników. - Ćwiczymy trzy razy w tygodniu, tak jak zresztą przez cały okres wakacyjny - tłumaczy trener Kamiński. - Nie ma co ukrywać, że dostosowujemy godziny zajęć do osób pracujących, bo to one stanowią o sile naszej osady. Nasza załoga liczy od 18 do 20 zawodników, a każdy z nich wnosi do łodzi coś pozytywnego.

Sobotnia rywalizacja, którą najlepiej będzie można podziwiać z terenu Centrum Rekreacyjnego-Sportowego "Ukiel", zapowiada się niezwykle widowiskowo. Smocze łodzie do pokonania będą miały dystans jednego kilometra, a organizatorzy postanowili dodatkowo uatrakcyjnić jego przebieg. Wszystkie osady wspólnie wystartują z brzegu jeziora, dzięki czemu kibice z bliska będą mogli obserwować zawodników. Trasa wyścigu będzie zaś miała kształt prostokąta. - To jednak od warunków atmosferycznych będzie zależy czy wszystko wyjdzie zgodnie z planem - zaznacza Jerzy Gąska.

Ale organizatorzy i na ewentualne załamanie pogody przygotowali odpowiedni scenariusz. - Łodzie będą wówczas pływać w przeciwnych kierunkach - wyjaśnia prezes OKSmoka. - Pełen dystans załogi pokonają trzykrotnie, co im pozwoli na bieżąco śledzić swoją przewagę lub stratę do przeciwników.

Co ważne regaty w Olsztynie mają charakter otwarty i są skierowane do wszystkich miłośników tego sportu. - Na dystansie 200 metrów wystartują amatorzy - mówi Gąska. - Będą to osady złożone z pracowników zakładów pracy jak i osób z różnego rodzaju stowarzyszeń. Chcemy wspólnie bawić się tym sportem, więc do momentu odprawy kapitanów [sobota, godz. 11 - red.] można się jeszcze zapisać.

Dla olsztyńskich smoków sezon będzie to jeden z ostatnich występów w tym roku. - Potem mamy jeszcze w planach udział w Długodystansowych Mistrzostwach Polski, które odbędą się 3 października w Malborku - kończy Jerzy Gąska.

Początek festiwalu smoczych łodzi na jeziorze Krzywym, w sobotę o godz. 12.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.