Trener reprezentacji Polski docenił piłkarza Stomilu

Dawid Szymonowicz ponownie znalazł się w składzie reprezentacji Polski do lat 20, która zagra w Turnieju Czterech Narodów. - Dla mnie to spore wyróżnienie oraz motywacja do jeszcze cięższej pracy - mówi pomocnik Stomilu Olsztyn.
Młody zawodnik z Olsztyna miał już okazję grać w tym turnieju. W tegorocznych spotkaniach ze Szwajcarią (1:0) oraz Niemcami (2:1) wchodził z ławki rezerwowych i spędził na boisku kolejno 8 i nieco ponad 30 minut.

Jak podkreślał wtedy sam piłkarz, nie był pewien, czy od szkoleniowca biało-czerwonych Miłosza Stępińskiego dostanie powołanie na kolejne występy. - Bardzo chciałbym, ale decyzja należy do trenera - mówił wówczas Szymonowicz. - Po ostatnim meczu poinformował też nas, że kadra będzie wygląda inaczej.

Teraz już wiadomo, że umiejętności olsztyńskiego piłkarza zrobiły wrażenie na opiekunie biało-czerwonych. - Dla mnie to spore wyróżnienie oraz motywacja do jeszcze cięższej pracy - mówi o ostatnim powołaniu Dawid Szymonowicz. - Od poprzedniego mojego wyjazdu na kadrę zagrałem kilka spotkań w swoim klubie [z Dolcanem Ząbki oraz Chrobry Głogów - red.]. Być może trener reprezentacji oglądał te mecze.

Polacy w ramach Turnieju Czterech Narodów zmierzą się z Włochami (7 października) oraz Szwajcarią (11 października). - Mam nadzieję, że teraz zagram więcej minut - mówi pomocnik pierwszoligowego Stomilu. - Gra w reprezentacji jest marzeniem każdego zawodnika, nie zależnie czy jest to kadra młodzieżowa, czy seniorska. Gdy otrzymuje się powołanie, to nie ma nad czym się zastanawiać.

Oznacza to jednak, że Stomil będzie musiał sobie radzić bez Szymonowicza w ligowej potyczce z GKS-em Katowice (10 października). - Z jednej strony cieszymy się, że Dawid będzie reprezentował nasz kraj. Z drugiej jest to dla nas mały problem, ponieważ musimy korygować nasze ustawienia na boisku - podkreśla Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec OKS-u. - Nie w każdym spotkaniu wychodzi nam to na korzyść. Są momenty, w których radzimy sobie bez Dawida, a są sytuacje, kiedy jest on nam niezbędny.

Szymonowicz nie jest jedynym zawodnikiem z zaplecza ekstraklasy, który otrzymał powołanie do reprezentacji na Turniej Czterech Narodów. Oprócz niego w kadrze znaleźli się m.in. Aleksander Jagiełło z Dolcanu Ząbki czy Mateusz Kuchta i Łukasz Klemenz z GKS Bełchatów.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.