Pierwsi zwycięzcy maratońskiej soboty w Szczecinie

Jakub Raczak i Daniel Troć z Przecławia wygrali Fun Run, czyli tzw. bieg familijny zorganizowany przy okazji szczecińskiego maratonu.
Obaj wpadli razem na metę. Czas był nieistotny, bo to nie była czasówka.

- Pod koniec biegu pogadaliśmy i ustaliliśmy, że razem wbiegniemy na metę - mówił Daniel Troć. - Było dość ciężko, ale dałem, daliśmy radę.

Drugi ze zwycięzców... reprezentował ten sam klub - Luks Przecław. - To moje pierwsze takie większe zwycięstwo. Trasa fajna, byłem dobrze przygotowany, więc ogólnie dobrze się biegło - stwierdził Jakub Raczak.

Obaj otrzymali m.in. pamiątkowe medale, ale na specjalne wyróżnienie zasłużył również ich trener klubowy i z gimnazjum - Wojciech Hancewicz.

- Trener biegnie w maratonie, powiedział nam o tym biegu, więc postanowiliśmy wystartować - przyznał Raczak.

Czy może być dla młodego sportowca lepsza "zachęta" niż autorytet trenera?

- Ja biegam od roku. Teraz jestem w trzeciej klasie gimnazjum i... w przyszłości i w maratonie wystartuję - dodał Troć.

Obaj chłopcy pokonali m.in. Wandę Panfil, która wystartowała w Fun Run i przybiegła w czołówce. Obaj więc będą mogli się pochwalić, że pokonali byłą mistrzynię świata w maratonie.