Bartek miał w Szwecji lepszą kompanię walczącą w obronie złota

Wychowanek Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik broni w żużlowej Elitserien w barwach Vetlandy mistrzostwo Szwecji. My z niecierpliwością czekamy na najbliższą sobotę, kiedy to wszystkie oczy będą wpatrzone w stadion w Pardubicach. Nasz 20-latek pojedzie tam o tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

W Polsce się nie udało, stalowcy oddadzą ligowe złoto drużynie z Leszna lub Wrocławia. - Zaważył słaby początek sezonu, ta niepotrzebna seria porażek, której już później nie byliśmy w stanie odrobić - opowiadał Bartek Zmarzlik. - Skuteczniejsi jesteśmy w Vetlandzie, spróbuję ze szwedzkim klubem obronił tytuł. Tam znów najmocniej naciskają nas Indianie z Kumli.

Indianie tak naciskali, że pierwszy mecz finałowy u siebie wygrali różnicą 10 pkt. W ekipie Vetlandy było zbyt wiele dziur. Fantastycznie jeździł Rosjanin Emil Sajfutdinow, w 14. wyścigu miał rywali jadąc tuż przy bandzie, wyprostowanym motocyklem jak w beczce śmierci. Na pierwszym okrążeniu omal jednak nie skasował Zmarzlika - kolegi z drużyny. 20-latek z tej trudnej sytuacji wybrnął jak rutyniarz, choć spadł na ostatnie miejsce.

W dzisiejszym rewanżu obrońcy złota szybko pozbawili złudzeń rywali z Kumli. Straty z pierwszego meczu mieli odrobione już po sześciu biegach, a po dziewięciu prowadzili w dwumeczu. Nawet już nie trzeba było ryzykować zdrowia żużlowców i z powodu cały czas padającego deszczu spotkanie zostało zakończone po 14. wyścigach. Zmarzlik? Z bonusami kompletny, tak jak w finałowym pojedynku w domu rok temu. Nic nie robił sobie z trudnych warunków, jak zwykle jeździł z zębem, dobrze startował i przytomne zachowywał się w pierwszym wirażu. Gratulacje!

Po drugiej stronie barykady stał Niels Kristian Iversen. Zaliczył niezły w meczu u siebie i bardzo słaby w rewanżu. "Puk" pewnie z ulgą kończy ten trudny sezon. Ciężko mu było wrócić na najwyższy poziom przez poważną kontuzję odniesioną w 2014 roku, czy wyhamował go powrót starych tłumików, tak jak wróżyli niektórzy? Ciekawe, czy Iversen zostanie w Stali. Był jednym z tych, którzy na torze walczył za dwóch, tyle tylko, że w nieudanym sezonie w Polsce brakowało jego dużych punktów i występów zbliżonych do perfekcji jak na jednego z liderów przystało...

Teraz jest czas na jeden, może dwa łyki szampana i ruszamy do Czech. Przed trzecim, decydującym o wszystkim finałem indywidualnych mistrzostw świata juniorów Zmarzlik ma 26 pkt, Paweł Przedpełski - 22 pkt, Anders Thomsen - 21 pkt, Mikkel Michelsen - 20 pkt. 19 września 2015 roku to może być jeden ważniejszych dni w historii gorzowskiego żużla...

INDIANERNA KUMLA - ELIT VETLANDA 50:40

INDIANERNA: Antonio Lindback 9 (2,2,1,2,2), Fredrik Lindgren 4+2 bonusy (1,w,1,2), Piotr Protasiewicz 5+2 (1,0,3,1), Artiom Łaguta 9+1 (2,2,2,3,0), Niels Kristian Iversen 7+2 (2,3,1,1), Mikkel Bech 9 (3,3,t,0,3), Joel Andersson 7+2 (2,3,0,-,2).

VETLANDA: Tai Woffinden 11+2 bonusy (3,1,1,2,3,1), Peter Ljung 0 (0,-,-,-), Emil Sajfutdinow 16 (3,3,2,2,3,3), Rune Holta 2 (0,2,0,0), Bartosz Zmarzlik 7 (d,3,1,3,0), Kenny Wennerstam 2 (0,1,-,1), Tomas H. Jonasson 2 (1,1,d,w,0).

ELIT VETLANDA - INDIANERNA KUMLA 52:26

ELIT VETLANDA: Tai Woffinden 9+1 bonus (1,1,3,3,1), Peter Ljung - zastępstwo zawodnika, Emil Sajfutdinow 8+2 (2,2,2,2), Rune Holta 11+2 (3,1,3,1,3), Bartosz Zmarzlik 10+2 (2,3,2,3), Tomas H. Jonasson 14+1 (3,3,2,1,2,3), Kenny Wennerstam 4 (0,-,0,1,3).

INDIANERNA: Antonio Lindback 5 (2,1,0,2,0), Fredrik Lindgren 0 (0,w,-,0), Piotr Protasiewicz 4+1 bonus (0,1,1,2), Artiom Łaguta 12 (3,3,2,3,1), Niels Kristian Iversen 3 (1,0,2,0,0), Joel Andersson 2 (2,0,-,0), Mikkel Bech 2+1 (1,0,-,1).

To jest jego rok! Bartek Zmarzlik sięgnął po kolejne marzenie, jest w Grand Prix!