Pekao Szczecin Open: Panfil przegrał mecz, którego nie było

Ubiegłoroczny finalista, Niemiec Jan-Lennard Struff awansował do ćwierćfinału Pekao Szczecin Open 2015 po ograniu zabrzanina Grzegorza Panfila 6:3, 7:6 (7:3).
- Trudno cokolwiek powiedzieć o tym meczu, bo praktycznie go nie było - przyznał przegrany Polak. - Wszystko opierało się na serwisie. Wymian w całym spotkaniu było może pięć-sześć. Dla kibiców ten mecz był słaby, nudny, brzydki.

Rzeczywiście. Trudno po nim zapamiętać jakąś finezyjną wymianę. Obaj tenisiści zaprezentowali dobry, mocny serwis. Łącznie zaserwowali 22 asy. A że więcej asów zanotował Niemiec, to też on zameldował się w finale.

O ostatecznym zwycięstwie Struffa zadecydował początek tie-breaka w drugim secie. Przy prowadzeniu Niemca 2:1 piłkę podawał Polak. Wówczas nieco ręka mu zadrżała.

- Jan-Lennard dwukrotnie dobrze zreturnował. Zdobył dwa minibreaki, co przy tej dyspozycji serwisowej okazało się nie do odrobienia - wyjaśnił Panfil.

Polak dwa lata temu był ćwierćfinalistą Pekao Szczecin Open, co było jednym z jego największych sukcesów w tamtym czasie. Nie udało mu się powtórzyć tego wyczynu w tym roku.

- Szkoda, bo czuję się w dobrej formie. W pierwszym meczu, który tu wygrałem, grało mi się bardzo dobrze. Dziś - jak wspomniałem - tego meczu praktycznie nie było - przyznał Panfil.

Panfil był piątym Polakiem, który przegrał środowy mecz w Szczecinie. W turnieju pozostał już tylko Paweł Ciaś. Tegoroczny mistrz Polski mecz drugiej rundy z Argentyńczykiem Renzo Olivo zagra dopiero w czwartek o godz. 19.

Plan gier singlowych na czwartek

Kort centralny. Godz. 13 Filip Krajinović (Serbia) - Federico Gaio (Włochy), godz. 15 Filippo Volandri (Włochy) - Nicolas Almagro (Hiszpania), godz. 19 Renzo Olivo - Paweł Ciaś.

Kort 1. Godz. 13 Artem Smirnov (Ukraina) - Robin Haase (Holandia), Inigo Cervantes (Hiszpania) - Jan Mertl (Czechy).