Sport.pl

Ruch Chorzów. Omega wraca na Cichą, ale na razie tylko symbolicznie

Ruch Chorzów robił co mógł, żeby na 80-lecie stadionu przy Cichej czas na chorzowskim obiekcie znowu odmierzała historyczna Omega. Klub poległ jednak w starciu z procedurami.
Facebook? » | A może Twitter? »


W najbliższą niedzielę Ruch będzie świętował 80-lecie otwarcia stadionu. Służy on kibicom od 29 września 1935 roku, gdy na Cichą przyjechała Warta Poznań (1:1). Z czasem ozdobami stadionu stały się trybuna kryta zbudowana bez słupów ograniczających pole widzenia - wtedy najnowocześniejsza tego typu konstrukcja na świecie - oraz szwajcarski zegar, czyli Omega.

Omega po raz ostatni odmierzała czas na chorzowskim obiekcie jesienią 2009 roku. Opiekun zegara Grzegorz Małyska apelował wtedy, żeby konstrukcję, na której znajdowała się Omega, przenieść w bezpieczniejsze miejsce. Zegar stał bowiem w sektorze kibiców gości, którzy nieraz obrzucali go kamieniami. Klubu nie było stać na budowę fundamentów zegara w innym miejscu. Konstrukcja została więc na starym miejscu, a Omegę zastąpiła elektronika.

Latem pieniądze na nową podstawę zegara w końcu się znalazły. Zegar miał wrócić na stadion na niedzielny mecz z Legią i znaleźć swoje miejsce naprzeciw trybuny krytej. To jednak okazało się niemożliwe.

- Wspieraliśmy Ruch w tych działaniach, ale pewne problemy okazały się nie do pokonania - mówi Alina Zawada, dyrektor chorzowskiego MORiS-u, który zarządza obiektem. - Chodzi o procedury, a co za tym idzie, względy bezpieczeństwa. Nie można sobie, ot tak, postawić między kibicami betonowej konstrukcji. To wymaga projektu, zgody inspektora nadzoru budowlanego. Nawet wywieszenie banerów, które zawisły tego lata na stadionie i przypominają o pięknej historii Ruchu, wymagało szeregu uzgodnień. W przypadku konstrukcji zegara problem był jednak znacznie większy - zaznacza.

Omega nie może też tymczasowo wrócić na stare miejsce - do sektora kibiców gości, gdzie przecież konstrukcja wciąż stoi. - To niemożliwe. Przecież dlatego zegar zniknął ze stadionu, bo tam nie był bezpieczny. Poza tym konstrukcja jest teraz dostosowana do nowego zegara - dodaje Zawada.

Ruch się nie poddaje i chce wyeksponować Omegę w dniu meczu. Trwają prace m.in. nad cyferblatem oraz napisem z nazwą zegara.

- Kontaktowano się ze mną w tej sprawie. Zawsze mogę doradzić, jak to powinno wyglądać. Sprawa konstrukcji, czy fundamentów to już zadanie dla architektów. Wierzę, że z czasem uda się temu zaradzić. A jeżeli na urodziny stadionu Omega ma wrócić na Cichą tylko symbolicznie, to również nie widzę problemu - mówi Małyska.

Ruch nie rezygnuje z pomysłu przywrócenia na dobre Omegi stadionowi. Stanie się to jednak później, niż zakładano. 



Co jest bardziej prawdopodobne na koniec sezonu?
Więcej o: