Ruch Chorzów. Młoda krew buzuje na Cichej. Będzie 15. powód do dumy?

Ruch Chorzów to jedna z największych niespodzianek na plus pierwszej części sezonu. Waldemar Fornalik nie obawiał się postawić na młodych graczy i na razie się na nich nie zawiódł.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Ruch Chorzów już dawno nie miał w kadrze tylu młodych, obiecujących zawodników. Patryk Lipski, Mariusz Stępiński, Martin Konczkowski, Kamil Mazek, Michał Helik, Michał Koj, Mateusz Cichocki, Maciej Urbańczyk czy niewiele starszy Paweł Oleksy. I co ważne, nie są to gracze, którzy siedzą na końcu ławki rezerwowych, a zawodnicy, którzy regularnie grają w lidze i stanowią o sile zespołu.

- Latem wiele osób wieszczyło, że zbyt lekko i łatwo zrezygnowaliśmy z kilku doświadczonych graczy. My jednak wiedzieliśmy, że to jest konieczne. Nie ma bowiem nic gorszego, niż "zakisić" szatnię. Pozostawić syty zespół, w którym będzie brakować młodej, ambitnej krwi - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes klubu.

Ruch promuje się w tym sezonie akcją "14 powodów do dumy", która nawiązuje do 14 mistrzowskich tytułów niebieskich. Naszym zdaniem postawa młodych piłkarzy niebieskich to 15. powód do dumy. - Z takimi ocenami poczekajmy do końca sezonu. Młodzież ma jednak to do siebie, że jest nieprzewidywalna. Wahnięcia formy są nieuniknione. Jestem jednak pewny, że ten zespół z każdym meczem będzie lepszy - dodaje.

O cierpliwość apeluje również trener Fornalik. - Co mecz, do znudzenia, będę przypominał, że ten zespół dopiero się tworzy. Jesteśmy na początku drogi - dodaje.

Ruch kroczy tą drogą na razie pewnym krokiem. Po wygranej w Wielkich Derbach Śląska niebiescy awansowali na trzecią pozycję w Ekstraklasie. - I na ten wynik też mocno zapracowała nasza młodzież, która ma oparcie w tak doświadczonych graczach, jak Marek Zieńczuk, Łukasz Surma, Rafał Grodzicki i Matus Putnocky. To nasz kręgosłup - zaznacza Smagorowicz.

Tymczasem młodych gniewnych będzie na Cichej więcej. W meczu z Górnikiem Zabrze w lidze zadebiutował Adam Setla. Na Cichej wiele obiecują sobie również po napastniku Łukaszu Siedliku. Szkoda, że problemy ze zdrowiem zatrzymały rozwój kariery Miłosza Trojaka, bo i on pewnie bił by się dzisiaj o miejsce w podstawowym składzie.

Na koniec dodajmy, że średnia wieku drużyny Ruchu w WDŚ to 25,9 lat, a Górnika - 28,7.

Różnica nie tak duża, ale jednak w Chorzowie średnią istotnie zawyżają Marek Zieńczuk (36) i Łukasz Surma (38).

Kulisy sportowych wydarzeń na Śląsku. Dołącz do nas na Facebooku >>



Co jest bardziej prawdopodobne na koniec sezonu?