Górnik Zabrze. Rafał Kosznik: Napastnik Ruchu po prostu przyaktorzył

- Cieszę się, że sędzia się na to nie nabrał - w ten sposób Rafał Kosznik, obrońca Górnika Zabrze, oceniał upadek w polu karnym Mariusza Stępińskiego, napastnika Ruchu Chorzów.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

W niedzielnych Wielkich Derbach Śląska stykowych sytuacji nie brakowało. Ot, chociażby ta z 33. minuty, kiedy Mariusz Stępiński, napastnik Ruchu, padł w polu karnym zabrzan, domagając się odgwizdania faulu Rafała Kosznika. Sędzia Tomasz Musiał uznał jednak, że zawodnik gospodarzy starał się wymusić "jedenastkę", za co ukarał go żółtą kartką. - Po prostu przyaktorzył, i to bardzo. Cieszę się, że sędzia się na to nie nabrał. Żółta kartka jak najbardziej zasłużona - mówił przed telewizyjnymi kamerami obrońca gości. Sam Stępiński z kolei na gorąco oceniać tego starcia nie chciał. - Jakiś kontakt na pewno był, ale muszę najpierw zobaczyć powtórki - zaznaczał.

ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>