Co słychać u koszykarek KKS Olsztyn? Sezon coraz bliżej

Wielkimi krokami zbliża się nowy sezon na zapleczu żeńskiej ekstraklasy. Już wiadomo, że zespół z Olsztyna będzie dysponował silniejszym składem. - Cieszę się z powrotu Joanny Markiewicz oraz Iwony Polak - mówi trener KKS-u Tomasz Sztąberski.
Co słychać u koszykarek KKS Olsztyn? Sezon coraz bliżej

Pod koniec sierpnia grupa złożona z ok. 80 zawodniczek wybrała się na tygodniowy obóz treningowy do Kostkowa. - Był on jednym z najbardziej udanych moich obozów w całej karierze - przyznaje Tomasz Sztąberski, trener i prezes KKS Olsztyn. - Mieliśmy piękną pogodę, a do tego wokół panowała cisza i spokój. Zawodniczki z wielkim zaangażowaniem podchodziły do treningów. Co najważniejsze, obyło się bez żadnych kontuzji. Myślę, że doładowanie akumulatorów będzie procentowało w nadchodzących rozgrywkach.

Ostatni miesiąc przed startem rozgrywek pierwszej ligi zespół będzie przygotowywał się w Olsztynie - Tradycyjnie trenujemy na obiektach OSiR-u. - mówi szkoleniowiec. - Chodzimy również na siłownię, by popracować nad swoją kondycją. Mamy również zamiar rozegrać kilka spotkań sparingowych z juniorami Trójeczki Olsztyn. W ostatni weekend września [26-27 września - red.] wezmą udział w turnieju, który zostanie rozegrany w Płocku. Oprócz gospodarzy MON-POL wystąpią także AZS Uniwersytet Warszawski oraz Ostrovia Ostrów Wielkopolski.

Jak przyznaje Sztąberski, tegoroczna kadra w porównaniu do tej z poprzednich lat jest dużo silniejsza. - Cieszę się z powrotu Joanny Markiewicz oraz Iwony Polak, które doszły już do pełni sił. Pracowały już z nami na obozie w Kostkowie na pełnych obrotach. Zasiliła nas też Natalia Urbaniak, która rok temu grała w Mon-Polu Płock. Jest wysoką zawodniczką, a takich nie mamy zbyt wiele w naszym zespole.

Największe zaskoczenie w przerwie wakacyjnej wzbudziło prawdopodobne przejście z olsztyńskiego klubu do ŁKS-u Łódź Anety Burandt. - Jak zamknęły się drzwi za ludźmi z ŁKS-u, to ona już nie chciała tam grać - mówi Sztąberski. - Przeanalizowała sobie wszystkie za i przeciw. Stwierdziła, że to nie jest właściwa droga.

Sprawa jednak wydaje się bardziej skomplikowana, niż wszyscy myśleli. - Kontrakt z zespołem z województwa łódzkiego popisała 18 kwietnia - tłumaczy prezes klubu. - Nie zdawała sobie jednak sprawy, że do 30 czerwca to my mamy pierwszeństwo podpisania z nią umowy. Polski Związek Koszykówki w tej chwili analizuje zgłoszenia poszczególnych zespołów do tegorocznych rozgrywek. Jeśli nie będzie jej w składzie ŁKS-u, to sprawa będzie jasna. Jeżeli natomiast znalazła się ona w szerokiej kadrze, to nawet rodzimy związek nie jest w stanie nam powiedzieć jakie będą jej losy.

W tym sezonie kibice nie zobaczą również na ligowych parkietach Jolanty Wichłacz. W poprzednim sezonie podczas spotkania z AZS Uniwersytet Gdański [KKS przegrał 87:88 - red.] Wichłacz doznała poważnej kontuzji zerwania wiązadeł krzyżowych. - Pod koniec sezonu wróciła już do treningów, lecz ciągle narzekała na ból w nodze - mówi trener. - Ostatecznie zrezygnowała z gry w naszym zespole. Jolanta podjęła pracę i trudno by było to jej pogodzić ze sportem. Nowy sezon startuje na początku października. Regulamin tegorocznych zmagań jest zupełnie inny od tego, który obowiązywał w poprzednim sezonie. Do sezonu przystąpią 22 zespoły, podzielone na dwie grupy. - Pierwsze osiem zespołów z każdej grupy będzie walczyło o awans do ekstraklasy - tłumaczy Sztąberski. - Pierwsza runda play-off będzie obejmowała zespoły tylko z danej grupy [1. miejsc z 8., 2. z 7. itd. - red.]. Od następnej rundy pary będą mieszane z innych grup [A1/A8 - B4/B5, itd. - red.]. Na placu boju zostanie tylko jeden zespół, który awansuje do ekstraklasy.

Natomiast jeśli chodzi o utrzymanie, to zespoły z miejsc 9-11 będą grały z zaliczeniem spotkań z pierwszej rundy między sobą, na zasadzie "mecz i rewanż". - Chyba że będzie wiadomo, kto spadnie z pierwszej ligi. Wtedy rywalizacja zostanie przerwana - dodaje trener KKS-u.

Pierwszy mecz w sezonie podopieczne Tomasza Sztąberskiego zagrają z Grot Dekorex Pabianice 3 października we własnej hali.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.