Liga Europejska. Mecz Lecha Poznań z Belenenses z udziałem publiczności. Kolejne raczej już nie

Lech Poznań rozpocznie w środę sprzedaż biletów na mecz z Belenenses Lizbona w pierwszej kolejce Ligi Europejskiej. Wszystko wskazuje jednak na to, że pojedynek z Portugalczykami będzie jedynym, które tej jesieni zobaczą kibice przy Bułgarskiej.


Lech Poznań dostał właśnie informację od UEFA, że apelacja klubu w sprawie zamknięcia stadionu zostanie podjęta 17 września, ale ogłoszona dzień później. Oznacza to, że 17 września poznański klub będzie mógł wpuścić kibiców na trybuny. "Kolejorz" w środę rozpocznie więc sprzedaż biletów na pojedynek z Belenenses Lizbona. Wejściówki będą kosztowały 40 i 60 zł, ale posiadacze karnetów zapłacą za nie 25 procent mniej, czyli 30 lub 45 zł.

Bardzo możliwe, że nazajutrz po meczu Lecha Poznań z Portugalczykami UEFA nałoży na klub mistrzów Polski karę zamknięcia stadionu, co ma związek z wywieszeniem transparentu z nazistowskim napisem "Legion Piła - krew naszej rasy" podczas lipcowego meczu lechitów w Sarajewie. Taka decyzja UEFA oznaczałaby, że Lech Poznań nie będzie mógł wpuścić ludzi na widownię podczas kolejnego meczu Ligi Europejskiej - przeciwko Fiorentinie.

To jednak nie koniec kar, które grożą "Kolejorzowi". Komisja Kontroli Etyki i Dyscypliny UEFA prowadzi jeszcze jedno postępowanie dotyczące Lecha Poznań. Chodzi o okrzyki "Piła, Piła biała siła", które były wznoszone w sektorze gości podczas meczu FC Basel - Lech Poznań, gdy oba zespoły spotkały się na początku sierpnia w walce o Ligę Mistrzów. Jeżeli UEFA uzna, że tym zachowaniem kibice mistrzów Polski złamali jej przepisy, może potraktować to zachowanie jako recydywę i wówczas zamknąć też stadion przy Bułgarskiej na ostatni mecz grupowy z... FC Basel.